Nie chcą prosiaka, wystarczy im droga

Mieszkańcy Syczyna cieszą się z nowej drogi i fety z pieczonym prosiakiem z okazji jej otwarcia, a rodzice z Terenina skarżą się, że ich dzieci brną w błocie żeby dostać się do szkoły. – Przecież mieszkamy w tej samej gminie, dlaczego jednych traktuje się lepiej niż innych? – pytają. – Zależy nam tylko na remoncie drogi. Nie musimy mieć balu i pieczonego prosiaka.

Samorządy budowały i remontowały drogi od dawna. Ale od niedawna, przynajmniej w powiecie chełmskim, zapanował zwyczaj hucznego świętowania zakończonych inwestycji. Wprowadził go starosta chełmski, Piotr Deniszczuk. Co bardzo spodobało się mieszkańcom. Po każdym remoncie organizuje przecięcie wstęgi okraszone przemowami, występami i suto zastawionym stołem.

Pomysł podchwyciła, a może wcześniej sama poddała mężowi, Zdzisława Deniszczuk, wójt Wierzbicy. Ostatnio bardzo hucznie świętowała wraz z mieszkańcami Syczyna zakończoną budowę drogi w ich miejscowości. A o pieczonym prosiaku, którego zafundował wykonawca, donosiły nawet regionalne media. Z zazdrością na mieszkańców Syczyna patrzą teraz mieszkańcy Terenina.

– Od dawna prosimy o remont drogi – poskarżyła się nam mieszkanka wioski. – Mieszkam przy polnej drodze, kilometr od drogi asfaltowej. Mój dziewięcioletni syn codziennie pokonuje trasę w bagnie, bo inaczej nie da się tego nazwać, żeby dostać się do szkoły. Pisałam, chodziłam i prosiłam panią wójt. Za każdym razem obiecywała, ale i tak nic nie zrobiła. Gmina dla interesantów jest zamknięta, bo jest koronawirus, ale jak pani wójt robi imprezy, to pandemii już nie ma.

Matka żali się, że gmina inwestuje w drogi wybiórczo, tam gdzie pasuje pani wójt. – A dziecko może chodzić do szkoły po bagnie. Wychowałam czwórkę dzieci, nosiłam na rękach do szosy, ale teraz mój stan zdrowia mi na to nie pozwala. Zresztą to nie ja się nie wywiązuję ze swoich obowiązków tylko gmina. Jedyne, co gmina zrobiła, to trochę podsypała kamieniem, a i tak nic to nie pomogło.

Na dowód swoich słów mieszkanka wioski przesłała nam zdjęcia drogi. Faktycznie, nie wgląda to dobrze. O plany na remont w Tereninie zapytaliśmy Urząd Gminy Wierzbica. Na razie, podobnie jak z drogą, wójt nie uporała się z odpowiedzią. (bf)