Nie chciała im sprzedać, to skopali

Za uszkodzenie mienia odpowiedzą we trzech, a za znieważenie interweniujących policjantów – dwóch, pijany w sztok 16-latek i jego 52-letni kolega od flaszki. Nastolatek kpi sobie z tego w Internecie.

Rzecz się działa na os. Dyrekcja Górna, w poniedziałkowy wieczór (18 maja). Trójka delikwentów, w tym nieletni chłopak, pili przed sklepem osiedlowym kupiony w nim wcześniej alkohol. Kiedy w końcu sprzedawczyni nie chciała im sprzedać więcej flaszek, pijani wpadli w złość i zaczęli niszczyć elewację budynku. Wezwana na miejsce policja zastała początkowo tylko nietrzeźwego 40-latka. Mężczyzna został przetransportowany do izby wytrzeźwień.

Jednak chwilę po tym, jak patrol odjechał, przed sklepem pojawili się dwaj pozostali z ulicznej bandy pijusów. Dyżurny znów odebrał telefon, że jacyś nietrzeźwi wandale rzucają butelkami i kopią w ścianę sklepu.

– Skierowani na miejsce policjanci zatrzymali na gorącym uczynku 16- i 52-latka. Obaj byli nietrzeźwi. Podczas interwencji znieważyli też policjantów, kierując pod ich adresem słowa powszechnie uznane za obelżywe – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Z pokorą u nastolatka najwyraźniej na bakier. Chłopak rzucał się jak ryba bez wody, więc policjanci musieli go obezwładnić. Po wszystkim został oddany w ręce opiekunów prawnych. Będzie odpowiadał przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich, ale patrząc na to, jak chwali się swym wybrykiem „w sieci”, za bardzo się tym, nie przejmuje…

40- i 52-latek usłyszeli zarzuty. Straty wyrządzone przez żądnych alkoholu chuliganów właściciel sklepu wycenił na 2 tysiące złotych. Za uszkodzenie mienia grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. (pc)