Nie ma powodów do niepokoju

Rekordowo niski stan wody w rezerwacie „Magazyn” to naturalny proces, na który nikt nie ma wpływu. Jak wyjaśnia Agnieszka Kiszczak z Nadleśnictwa Sobibór, wpływ na taki stan rzeczy ma głównie ocieplenie klimatu i obniżenie poziomu wód gruntowych.

Rezerwat przyrody „Magazyn” położony w Nadleśnictwie Sobibór, tuż przy drodze wojewódzkiej nr 816, utworzono w 1996 roku dla zachowania torfowisk niskich oraz podmokłych siedlisk leśnych. Jego część wschodnią stanowi rozległe, stale podtapiane turzycowisko z wyraźną strukturą kępiastą. W części zachodniej dominują bagienne siedliska leśne – olsy i bory mieszane wilgotne.

Powierzchnia rezerwatu wynosi 51,98 ha. Chociaż od kilku lat obserwowany jest stały spadek powierzchni lustra wody na tym zbiorniku, spowodowany najpewniej i ociepleniem klimatu, i naturalnymi zmianami w przyrodzie, to jeszcze nigdy nie było w nim tak mało wody, jak to jest obecnie. Rezerwat wysycha i widać to gołym okiem z punktu widokowego przy drodze wojewódzkiej.

Rosnące w kępach turzyce są teraz niemal w całości odsłonięte. Woda zachowała się tylko w głębszych dołkach, a duże połacie rezerwatu są jej już zupełnie pozbawione. Takiej sytuacji nie pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy okolicznych wsi. – W ostatnich dwóch latach odnotowaliśmy bardzo duże wahania poziomu wód gruntowych – wyjaśnia Agnieszka Kiszczak z Nadleśnictwa Sobibór.

– Obniżenie ich poziomu spowodował zmieniający się klimat, więc to pewnie również ma wpływ na stan wody w „Magazynie”. Były takie lata, że w tym zbiorniku było jej bardzo dużo – sięgała ona nawet do szosy, a to m.in. dzięki działalności bobrów, które budowały tamy.

Oczywiście jest to naturalny stan rzeczy, a nie spowodowany jakąś ingerencję zewnętrzną. „Magazyn” jest torfowiskiem niskim, a został objęty rezerwatem m.in. po to, byśmy mogli obserwować, jak działa przyroda – dodaje Kiszczak. (bm)