Nawet 8 lat za kratami grozi 47-letniemu mieszkańcowi Włodawy, który podejrzany jest o uporczywe nękanie byłej partnerki. Decyzją sądu najbliższe 3 miesiące stalker spędzi w Zakładzie Karnym.
Jak wynika z materiałów zgromadzonych w sprawie, mężczyzna od ponad roku nachodził swoją byłą partnerkę w miejscu jej zamieszkania o różnych porach, śledził, kontrolował, obrażał, telefonował z rożnych numerów oraz wysyłał liczne wiadomości nie zważając na porę dnia i nocy. Kobieta w obawie o swoje zdrowie i życie zgłosiła sprawę na policję, zaś funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego, który następnie trafił przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. We wtorek (11 sierpnia) sąd zadecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. – Stalking nie jest zwykłym zainteresowaniem drugą osobą – mówi starszy aspirant Daniela Giza- Pyrzyna z KPP we Włodawie. – To zachowanie, które może mieć poważne konsekwencje. Zgodnie z wykładnią prawa uporczywe śledzenie, obserwowanie, nachodzenie, kontaktowanie się wbrew woli drugiej osoby, wysyłanie licznych wiadomości czy też ingerowanie w życie prywatne może zostać uznane za uporczywe nękanie. Prowadzi to do poczucia zagrożenia, naruszenia prywatności, stresu i realnego pogorszenia poczucia bezpieczeństwa u osób dotkniętych tym przestępstwem. Jeśli więc ktoś doświadcza stalkingu, nie pozostawajmy go z tym sami. Warto porozmawiać o problemie z kimś bliskim, zachować wiadomości, zdjęcie, nagrania i wszelkie inne dowody i sprawę zgłosić odpowiednim służbom. Reagujmy zanim sytuacja się pogorszy. Nie bagatelizujmy sygnałów i nie obwiniajmy ofiary. Czasem wsparcie i zwykła rozmowa daje pokrzywdzonemu siłę do działania i poczucie bezpieczeństwa – dodaje Giza-Pyrzyna. (bm, fot. KPP we Włodawie)





