Nie róbcie tego w domu

O tym, że rozpalanie w piecu to trudna sztuka, przekonał się mieszkaniec Krzywowierzby (gm. Wyryki). Mężczyzna, by przyspieszyć ten proces, użył benzyny, a że mu się przelało, w ogniu stanęła cała kotłownia.

Do zdarzenia doszło w czwartek (7 listopada). Włodawscy strażacy otrzymali wezwanie do pożaru kotłowni w miejscowości Krzywowierzba. Na miejscu okazało się, że pomieszczenie jest silnie zadymione, więc strażacy musieli użyć aparatów ochronnych. Po wejściu do środka szybko uporali się z płomieniami.

Okopceniu i zalaniu uległo całe pomieszczenie, rozszczelniła się także rura inastalcji c.o. Właściciel straty oszacował na 2 tys. zł. Jak sam przyznał, do pożaru doszło z jego winy. Otóż do rozpalania w piecu użył benzyny. Niestety, trochę się mu przelało, więc sam musiał uciekać, a na pomoc wezwał strażaków. (bm)