Nie wykluczają podpaleń

Prokuratura Rejonowa w Parczewie prowadzi dwa śledztwa w sprawie tragicznych pożarów, w których zginęło dwóch mieszkańców Holeszowa (gm. Hanna). Pod uwagę brane są różne scenariusze, w tym celowe podpalenia. Więcej światła na te kwestie rzucą zapewne opinie biegłych z zakresu pożarnictwa, na które śledczy wciąż czekają.

W Holeszowie w ostatnich tygodniach doszło do dwóch identycznych pożarów. Najpierw 3 grudnia spłonął drewniany domek letniskowy, w którym przebywał ok. 50-letni mężczyzna. W bardzo podobnych okolicznościach, tyle że 13 stycznia, w płomieniach zginął 67-letni mieszkaniec tej samej miejscowości. Postępowanie wyjaśniające w tych sprawach prowadzi Prokuratura Rejonowa w Parczewie. – Mamy już protokół sekcji zwłok pierwszego mężczyzny – mówi szefowa tej instytucji, Urszula Szymańska. – Z opinii tej wynika, że zgon mężczyzny nastąpił wskutek działania trzech czynników – czadu, wysokiej temperatury i otwartego ognia. Sprawdzamy wszystkie okoliczności tej sprawy, policja przesłuchała już świadka, teraz czekamy na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa, która być może pomoże ustalić przyczynę pożaru. Jeżeli chodzi o drugi pożar, to jest jeszcze za wcześnie na opinię z Zakładu Medycyny Sądowej. Na obecnym etapie tych śledztw nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń, łącznie z podpaleniem – dodaje pani prokurator. (bm)