Niebezpiecznie jak w Zagrodzie

Z duszą na ramieniu zmierzają każdego dnia do szkoły uczniowie podstawówki w Uhrze. Na stosunkowo wąskiej drodze panuje duży ruch i brakuje chodnika. Radni gminni wystąpili do starosty o zajęcie się sprawą, nim dojdzie do tragedii. To już kolejny wniosek w tej sprawie. Czy tym razem będzie odzew?

– To najbardziej niebezpieczny odcinek, jeżeli chodzi o drogi powiatowe w naszej gminie – podkreśla Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm.

Mowa o odcinku w Zagrodzie od ośrodka zdrowia w kierunku Szkoły Podstawowej w Uhrze. Zdaniem mieszkańców gminy poszerzenie jezdni lub budowa chodnika to konieczność z uwagi na m.in. gęstą zabudowę i na duże natężenie ruchu, w tym dzieci, które codziennie idą tamtędy do szkoły.

W sierpniu ubiegłego roku wójt gminy wystąpił do zarządcy drogi o zajęcie się problemem, ale pismo spotkało się z brakiem odzewu. Teraz, oficjalnie, Rada Gminy Chełm skierowała do chełmskiego starosty swoje stanowisko w tej sprawie. Jak podnoszą radni, problem braku bezpieczeństwa dzieci i pieszych na tym odcinku był wielokrotnie poruszany na spotkaniach z władzami powiatu. Zarządca drogi wie, że sytuacja jest groźna, ale nic z tym nie robi, mimo że gmina zapewnia o zamiarze partycypowania w kosztach.

Ireneusz Krasowski, dyrektor wydziału infrastruktury w chełmskim starostwie, przyznaje, że temat drogi w Zagrodzie poruszali już wcześniej radni powiatowi, ale obecnie priorytetem dla powiatu są przetargi w ramach RPO. Po ich rozstrzygnięciu i podpisaniu umów z wykonawcami będą wiedzieli, ile środków zostanie w budżecie na ten rok i co w ramach tej kwoty można zaplanować. To ma być wiadome w okolicach lipca. (pc)