Niedzielny chaos zakupowy

11 marca był pierwszym dniem obowiązywania nowej ustawy ograniczającej handel w niedziele. Klienci zastanawiają się, kiedy jeszcze nie zrobią zakupów. Podajemy więc kalendarz z uwzględnieniem niedziel wolnych od handlu. – Najbliższe miesiące będą czasem chaosu komunikacyjnego oraz sprawdzianem dla branży handlowej – informują w Polskiej Radzie Centrów Handlowych.


– Wiem, że handel w niedziele został ograniczony od 11 marca, ale nie wiadomo, o które konkretnie niedziele chodzi i jakie sklepy mają być zamknięte. Jeden wielki chaos – mówi jeden z mieszkańców Chełma.
Zgodnie z nowymi przepisami, nie wszystkie sklepy będą zamknięte w niedziele. Niektóre centra usługowo-handlowe pozostaną otwarte ze względu na funkcjonujące w nich lokale prowadzące działalność np. w formie restauracji, barów, kin, placów zabaw, siłowni czy przychodni lekarskich. Tego typu usług zakaz nie dotyczy. Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych, informuje, że zanim klienci i handlowcy oswoją się z zakazem handlu w niedzielę, może minąć trochę czasu. Zdaniem przedstawicieli PRCH, największej organizacji w Polsce skupiającej firmy związane z branżą centrów handlowych, wysokie jest ryzyko frustracji klientów w związku z koniecznością zmiany nawyków zakupowych, dodatkowo spotęgowane chaosem informacyjnym. Dlatego ważne jest informowanie o terminach zamknięcia sklepu, bo to może zmniejszyć dyskomfort klientów związany z nową sytuacją.
– Zachęcamy przedstawicieli branży, aby z wyprzedzeniem i w sposób widoczny, powołując się na ustawę, uprzedzali odwiedzających, kiedy ich sklep lub centrum handlowe będzie nieczynne w związku z wprowadzeniem nowego prawa – mówi dyrektor Knap. – W ten sposób handlowcy mogą oszczędzić klientom negatywnych doświadczeń i pomóc im przystosować się do zaistniałych warunków. To ważne, by Polacy nie czuli się zdezorientowani nowymi przepisami i mieli wiedzę na temat przyczyn zamknięcia danego obiektu.
W 2018 roku niedziel z zakazem handlu będzie łącznie 20. W takich miesiącach, jak lipiec i wrzesień, nie zrobimy zakupów w aż trzy niedziele w miesiącu, a w kwietniu – nawet w cztery, ze względu na przypadające w niedzielę święto. Najbliższe miesiące zapowiadają się na trudny i pełen wyzwań okres dla branży, kiedy testowane będą przez jej przedstawicieli różne rozwiązania, a także sprawdzana ich efektywność i skutki zakazu. Przedstawiciele Polskiej Rady Centrów Handlowych informują, że nową ustawę cechuje tak wysoki stopień niedookreśloności i wewnętrznych sprzeczności o charakterze legislacyjnym i merytorycznym, że zarówno wdrożenie zaproponowanych w niej rozwiązań, jak i ich praktyczne wyegzekwowanie może wiązać się z szeregiem problemów, które już są obserwowane. Zarządcy centrów handlowych podejmują decyzje, uzależniając je od warunków, w których działa konkretny obiekt. Niektóre centra handlowe pozostają otwarte, by zapewnić klientom dostęp do usług, niektóre wydłużają godziny handlu w pozostałe dni.
– To zamieszanie trochę potrwa, zanim ustawodawca nie sprecyzuje przepisów – mówi dyrektor Knap.
Zamieszanie odczuwają nie tylko klienci, ale też pracownicy chełmskich marketów.
– Na razie wszystko jest w powijakach – mówi jeden z naszych rozmówców. – Z jednej strony cieszymy się, że przybędzie trochę wolnego, ale wszędzie szuka się kruczków prawnych, jak ominąć zakaz, więc zobaczymy, co będzie dalej. Przedsiębiorstwa nie chcą być stratne. Dla nas najważniejsze, aby utrzymać pracę. Już słyszymy jednak narzekania klientów, dla których niedziela była czasem jedynym dniem, w którym mogli zrobić zakupy. (opr. mo)

UDOSTĘPNIJ