Niesmaczna skarga?

Uczestnik Dziennego Domu Seniora + w Chełmie skarży się na jedzenie dostarczane do placówki. – Niesmaczne, zimne, nie do zjedzenia – twierdzi. Dyrekcja przyznaje, że o skargach słyszała, ale pochodziły one wyłącznie od jednej i tej samej osoby.

Dzienny Dom Seniora + to nowa placówka powstała na bazie funkcjonującego przy ul. Ogrodowej w Chełmie Domu Dziennego Pobytu. Skierowany jest do osób powyżej 60. roku życia, które mogą brać udział w różnych zajęciach rehabilitacyjnych i kulturalnych. Miasto pozyskało na utworzenie placówki ponad 140 tys. zł. Pieniądze zostały przeznaczone na adaptację pomieszczeń dla osób niepełnosprawnych.

Chętnych do udziału w zajęciach nie brakuje. W tej chwili korzysta z nich 46 osób. Jeden z uczestników Domu uskarża się na jedzenie dostarczane do placówki. Twierdzi, że jest niesmaczne i zimne. – Zgłaszałem to od miesięcy, ale bez skutku, dlatego proszę gazetę o interwencję – mówi. – Tylko w wakacje było dobrze, bo jedzenie dostarczane było z innej kuchni. Ale potem znowu się popsuło. Nie da się jeść. A przecież płacimy za to.

Uczestniczy płacą 6,8 zł dziennej stawki żywieniowej. Ale nie wszyscy skarżą się na posiłki. – Rzeczywiście dochodziły do nas skargi na jedzenie, ale zawsze pochodziły od jednej i tej samej osoby – mówi Katarzyna Sokołowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, pod który podlega DDS+. – Trudno dyskutować o smaku, bo to rzecz gustu, ale zdecydowana większość jednak nie ma obiekcji.

Dyrektor Sokołowska mówi, że z firmy, która dostarcza jedzenie, MOPR jest bardzo zadowolony. – Jest sumienna, reaguje na nasze uwagi i w razie potrzeby jest w stanie dowieźć posiłki zamienne, jeśli coś jest nie tak – mówi. – A wewnętrzne kontrole prowadzone po skargach nie potwierdzały zarzutów. (bf)