Niezłomna w każdym czasie

Sto trzy lata temu, dokładnie 19 stycznia 1913 r., powstała Lubelska Spółdzielnia Spożywców. Tworzyła ją społeczniczka wielkiego formatu, Wanda Hempel-Papiewska (1883-1974), dziś postać niemal zapomniana.
W rocznicę powstania LSS kwiaty na grobie społeczniczki, na cmentarzu przy ul. Lipowej złożyli przedstawiciele Partii Razem. Uczcili w ten sposób również, przypadającą 14 stycznia, 43. rocznicę śmierci Wandy Hempel-Papiewskiej.
– Dziś wspominamy ją jako propagatorkę gospodarki spółdzielczej, w której widziano alternatywę dla drapieżnego kapitalizmu i możliwość wcielenia zasad sprawiedliwości społecznej – mówi Tomasz Warzocha z Partii Razem, okręg lubelski. – Chcemy upamiętnić zasługi Wandy Papiewskiej jako wielkiej promotorki egalitaryzmu, jednej z pionierek aktywności politycznej Polek na początku XX w. Szczególnie jednak cenimy jej zasługi dla upowszechniania spółdzielczości. Papiewska propagowała ją jako formę gospodarowania, opartą na wzajemnej pomocy, wykluczającą wyzysk i krzywdę człowieka, a nie na prymacie zysku i rynkowego sukcesu.
Lubelscy aktywiści przypominają jej zasługi na skalę ogólnopolską: była konspiratorką Polskiej Partii Socjalistycznej, więźniarką Pawiaka, działaczką Stowarzyszenia Równouprawnienia Kobiet, obrończynią więźniów politycznych. W Lublinie przewodniczyła Towarzystwu Abstynentów „Przyszłość”. Była też radną miasta – dlatego Papiewska ma ulicę swego imienia na Sławinie.

Niezwykła energia

Wanda Hempel urodziła się w 1883 r. w majątku ziemskim na Podlasiu. Gdy w 1912 roku zamieszkała w Lublinie, miała już za sobą spore doświadczenie życiowe jako działaczka Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynnego, uczestniczka strajku szkolnego podczas rewolucji 1905, współtwórczyni Biblioteki Towarzystwa Tatrzańskiego w Zakopanem. Była też kurierką Polskiej Partii Socjalistycznej, przenoszącą nielegalną prasę przez granicę Królestwa z Galicją. Swój udział w socjalistycznej konspiracji przypłaciła kilkoma miesiącami więzienia na Pawiaku.
W Lublinie od razu znalazła się w kręgu lewicowej inteligencji, skupionej wokół redakcji tygodnika „Kurier Lubelski”. Do grupy tej należał m.in. brat Wandy – lewicowy filozof Jan Hempel. W ich gronie zrodził się pomysł założenia spółdzielni ekonomicznej. Ta forma miała z jednej strony propagować alternatywny model gospodarki, a z drugiej – pozwolić na obejście polityki władz carskich. Te zakazywały tworzenia polskich organizacji, choć de facto zachęcały do tworzenia instytucji gospodarczych. Inicjatywę powierzono Wandzie Papiewskiej.
Zalążek przyszłej Lubelskiej Spółdzielni Spożywców powstał w 1912 r. po jej prelekcji pt. „Kooperatywy spożywcze”. Twierdziła w nim, że „spółdzielnia to taka mała rzeczpospolita”: posiada własne fundusze, swój handel i przemysł, własne sprawy publiczne, swoich pracowników, biuro i parlament w postaci zgromadzenia wspólników. Ten odczyt sprawił, że dr Paweł Jankowski z lubelskiej loży masońskiej zaproponował niezwykle energicznej i sumiennej kobiecie zajęcie się organizacją spółdzielni. 19 stycznia 1913 r. Papiewska zwołała zebranie założycielskie tej struktury.

Główne idee spółdzielczości

„Do spółdzielczości pociąga mnie idea wszechludzkiego braterstwa, myśl o tworzeniu zrzeszeń opartych na wzajemnej pomocy, na duchu i zasadach antykapitalistycznych, a także dążenie do zaprowadzenia sprawiedliwego ładu – wykluczającego wyzysk i krzywdę człowieka” – głosiła Papiewska. Jej zdaniem spółdzielnie winny stać się szkołami gospodarki społecznej. Zakładane sklepy nie były celem samym w sobie, lecz środkiem do osiągnięcia celu. Było nim wychowanie nowego typu człowieka, zdolnego żyć we wspólnocie, umiejącego wysoko cenić dobro społeczne i ofiarnie pracować dla dobra ogólnego – czytamy w artykule Anny Lewczuk „Wanda Hempel-Papiewska – lubelska działaczka społeczna i spółdzielcza”, wydanym przez Polskie Towarzystwo Historyczne w 2014 r („Rocznik Lubelski”, tom 40).
Praca na rzecz spółdzielni nie przeszkadzała Papiewskiej w niestrudzonej aktywności na innych polach. W czasie I wojny była członkiem Lubelskiego Komitetu Obywatelskiego niosącym pomoc ofiarom wojny. Pełniła też funkcję redaktora naczelnego „Kuriera Lubelskiego”. Choć przede wszystkim była działaczką społeczną, angażowała się w walkę polityczną w czasach, gdy aktywność publiczna kobiet wciąż budziła zdziwienie.
W 1921 roku wraz z grupą spółdzielców weszła z listy PPS do Rady Miasta Lublina. Przez 5 lat sprawowała tam funkcję wiceprzewodniczącej. Była jedną z największych krytyczek ratusza, walczącą o przejrzystość miejskich wydatków na ówczesne inwestycje.
Była filarem
„Zrozumiałam, że spółdzielczość jest jedną z dróg wiodących do przebudowy społecznej, że jest ramieniem gospodarczym związków zawodowych i rewolucyjnych partii robotniczych. Takie same przemiany zachodziły w świadomości wszystkich zrzeszonych w LSS” – pisała Papiewska.
Do II wojny światowej nieprzerwanie pełniła rozmaite funkcje we władzach Lubelskiej Spółdzielni Spożywców. Pod jej kierownictwem w ciągu kilku lat struktura ta znacznie rozrosła się do sieci sklepów. Miała własną piekarnię i masarnię, a nawet dzierżawione pola i ogrody wokół miasta, produkujące na potrzeby spółdzielni. Działalność LSS stała się powszechnie znana w Lublinie oraz sławna w całej Polsce.
Wanda Papiewska od początku traktowała LSS jako wielki projekt społeczny. Stanowczo egzekwowała zasadę, by miernikiem sukcesu nie był tu zysk lecz sytuacja zwykłych spółdzielców – ubogich robotników, których zarobki nie pozwalały na zakupy w drogich sklepach.
Ważnym celem LSS była praca oświatowo-kulturalna. Papiewska twierdziła, że bez niej spółdzielnie traciłyby swój sens społeczny – stawały się sklepikami niewiele lepszymi od firm prywatnych. Uważała, że równolegle z potrzebą prowadzenia walki politycznej należało kontynuować walkę o nowego człowieka, przygotowywać go do mających nastąpić zmian ustrojowych, uczyć go funkcjonowania we wspólnocie. Dowodziła ponadto, że najcenniejszym dobrem społecznym jest jednostka, a największym złem krzywda człowieka.
Szczególną wagę przywiązywała do pracy kulturalnej i wychowawczej. Znaczną część przychodów LSS kierowała na działalność Wydziału Społeczno-Wychowawczego ratusza, tym samym na przeprowadzanie szkoleń, wykładów i imprez kulturalnych, działalność spółdzielczych kółek artystycznych, zwłaszcza Biblioteki LSS.

Niepokorna w PRL

II wojna światowa zablokowała jej pracą organiczną dla miasta. Była zmuszona ukrywać się przed gestapo poza Lublinem, zmieniła nazwisko. Już w PRL, jako nestorka ruchu lewicowego, znalazła miejsce w ogólnopolskich organizacjach spółdzielczych. Była też bezpartyjną posłanką do Krajowej Rady Narodowej. Stanowiska te wykorzystywała do zgłaszania protestów przeciw polityce nowych władz, które samorząd spółdzielczy zamieniały w fasadę. Wielokrotnie interweniowała u najwyższych władz PRL w obronie więźniów politycznych. Konsternację wywołała swoim przemówieniem w sejmie, wzywającym do natychmiastowego powrotu Polaków przetrzymywanych w ZSRR. W 1958 roku ostatecznie wycofała się z życia publicznego i resztę życia spędziła w Lublinie. Zmarła 14 stycznia 1974 otoczona powszechnym szacunkiem. W dzień pogrzebu wokół jej grobu zgromadziły się setki spółdzielców i tłum obywateli miasta, dla których była wzorem.
Wanda Papiewska jest jedną z wielu kobiet – polityczek i działaczek społecznych, które upamiętniono w miniony czwartek, 26 stycznia. Wówczas minęło 98 lat od pierwszych krajowych wyborów parlamentarnych z udziałem kobiet – rocznica uzyskania przez Polki praw wyborczych.
26 stycznia 1919 r. był wielkim dniem 8 kobiet, które zajęły niespełna 2% miejsc w sejmie. Wykazywały jednak szczególną aktywność, składając wnioski oraz interpelacje w sprawach ekonomicznych, edukacyjnych czy obyczajowych. Były wśród nich lublinianki: Maria Moczydłowska, Zofia Moraczewska, Irena Kosmowska.
Atrakcją wieczornicy w kawiarni Manifest Wino był pokaz filmu „Pani minister tańczy” (1937 r. – reż. Juliusz Gardan) połączony z dyskusją na temat obecności kobiet w debacie publicznej. Wzięły w niej udział: dr hab. Krystyna Leszczyńska z Zakładu Dziennikarstwa UMCS, zajmująca się problematyką elit politycznych, kobiet w polityce, ruchów i systemów politycznych; dr Magdalena Dąbrowska z Zakładu Badań nad Dziedzictwem Kulturowym UMCS; Krystian Drozd – animator kultury, filmoznawca, prelegent Dyskusyjnego Koła Filmowego Benshi, juror Festiwalu Złote Mrówkojady i moderatorka: Katarzyna Zabratańska z Partii Razem. W ramach wydarzenia zaprezentowano okolicznościową gazetkę upamiętniającą udział Polek w pierwszych demokratycznych wyborach do Sejmu RP.
Marek Rybołowicz