Nowa radna, stare przepychanki

Jadwiga Mach

Lubelska rada miasta ponownie w komplecie. Miejsce Mariusza Banacha, powołanego z początkiem kwietnia przez prezydenta Krzysztofa Żuka na swojego zastępcę, zajęła działająca od lat w lubelskim samorządzie Jadwiga Mach. Jej zaprzysiężenie odbyło się na sesji nadzwyczajnej 17 kwietnia. Nie zabrakło politycznych utarczek.


W uzupełnionym składzie rada miasta będzie pracowała już na najbliższej sesji zwyczajnej 26 kwietnia. Radna Jadwiga Mach z klubu Wspólny Lublin, podkreśliła przy zaprzysiężeniu, że to już jej trzeci powrót na salę obrad w tej funkcji. Przypomnijmy, była już radną III i VI kadencji Rady Miasta Lublin. W wyborach samorządowych w 2014 roku uzyskała z list Wspólnego Lublina drugie miejsce z okręgu II (Czechów, Sławin, Sławinek), zaraz po Banachu.

Rozliczy prezydenta, któremu doradzała

Choć przez lata należała do PiS, po ostatnich wyborach samorządowych pracowała jako doradca prezydenta Żuka do spraw polityki rodzinnej. Z informacji Fundacji Wolności, przyglądającej się m. in. jawności wydatków publicznych, wynika, że otrzymywała 4,5 tys. zł brutto miesięcznie. Jako radna może uzyskiwać już tylko 2,5 tys. zł. Jadwiga Mach była też przewodniczącą rady dzielnicy Sławin obecnej kadencji (2015-2019). Wraz z wyborem na radną miejską jej „mandat dzielnicowy” wygasł – nie można łączyć obu funkcji.

Normalności zostaną dopełnione stosowną uchwałą rady dzielnicy Sławin na majowym posiedzeniu. O tym, kto wejdzie do rady dzielnicy, zadecyduje komisarz wyborczy.

Utarczki przy komisji

Na ostatniej sesji, już po zaprzysiężeniu radnej, nie obyło się bez politycznych przepychanek. Poszło o komisję oświaty, której przewodniczył do tej pory radny Banach. Pojawił się wniosek o rozszerzenie porządku i oficjalne przegłosowanie o dołączeniu do komisji nowej radnej. W głosowaniu zabrakło dwóch głosów (radni opozycji wstrzymali się od głosu). Podobny problem wystąpił też w komisji rewizyjnej – po odejściu Banacha brakuje tam członka klubu Wspólny Lublin.

– Dziękujemy radnym PiS za psucie samorządu – mówił z przekąsem Piotr Kowalczyk, przewodniczący rady miasta. Opozycja kontrowała tym, że każdy radny głosował jak chciał, a wstrzymanie się od głosu nie było niczym nadzwyczajnym.
Do ustalania składów komisji rada miasta wróci na sesji w tym tygodniu. BACH