Noworoczne gadanie

Szopka chełmska

WYSTĘPUJĄ (w kolejności pojawiania się):

Beata Mazurek, poseł (PiS)
Grzegorz Raniewicz, poseł (PO)
Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa lubelskiego (PO)
Józef Zając, senator (klub parlamentarny PiS, wcześniej klub PSL)
Wiesław Radzięciąk, wójt gminy Leśniowice (PSL)
Agata Fisz, prezydent Chełma
Mariusz Kowalczuk, chełmski radny (PO)
Piotr Deniszczuk, starosta chełmski (PSL)
Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza (G9)
Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego (G9)
Waldemar Domański, wójt Dubienki
Henryk Maruszewski, wójt Białopola
Henryk Gołębiowski, wójt Wojsławic
Tadeusz Górski, wójt, a od 1 stycznia 2017 r. burmistrz Rejowca
Dariusz Ćwir, wójt Sawina
Andrzej Chrząstowski, wójt Wierzbicy
Jacek Buczek, dyrektor szpitala w Chełmie
Edyta Niezgoda, wójt Żmudzi
Wiesław Radzięciak, wójt Leśniowic
Roman Kandziora, wójt Kamienia
Wojciech Sawa, wójt Dorohuska
Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm
Kazimierz Smal, wójt Rudy-Huty:
Stary Rok 2016
Nowy Roczek 2017


Nim pierwsza gwiazda zaświeci,
Pod choinkę zajrzą dzieci,
Zanim przyjdzie Nowy Rok,
Czas do tyłu zrobić krok.
I dokonać rozliczenia,
Z pewnym okiem przymrużenia…

Beata Mazurek, poseł:
Proszę, proszę, jam gotowa.
Ważna teraz moja mowa!
Dobra zmiana już nastała,
Z kolan wstaje Polska cała.
Koniec z krajem w ruinie,
Widać to już w każdej gminie.
Dzieci mają po pięć stówek.
Sześciolatki – nie do podstawówek.
Budujemy piękny kraj,
Tu dla ludu będzie raj!
Dość układów, kolesiostwa,
Poplecznictwa i warcholstwa.

denisz2-copyGrzegorz Raniewicz, poseł:
Panią rzecznik poniosło!
Ego jej strasznie urosło.
Polska była w budowie,
Teraz mącą ludziom w głowie.
Pani opowiada bajki,
Stąd na ulicach strajki.
Nie dojdziemy tak Zachodu,
Dołączam do marszu KOD-u!

Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa:
I ja pójdę w pierwszym rzędzie,
Bo źle w naszym kraju będzie.
Rozpuszczono wszędzie służby.
To nie daje dobrej wróżby.

Wtrąca się Beata Mazurek:
A uczciwy się nie boi,
Kto za drzwiami rano stoi…

Wicemarszałek kontynuuje:
Z kolegami z PSL-u
Dopełniamy rzeczy wielu,
By zakwitło województwo.
Nie w smak im nasze przywództwo.
Chcą na kasę zrobić skok.
W tym kierunku robią krok.

Senator Józef Zając
(do Grabczuka):
Mi z chłopami nie po drodze.
Zawiodłem się na nich srodze.
Przymierzałem się ja rok,
By do PiS-u oddać skok.
Przede mną droga nowa.
I nie chodzi to u NMOW-a.
Wiesław Radzięciąk,
wójt Leśniowic:
Dla mnie to zwykła zdrada!
Tak czynić nie wypada.
Rektor susa dał na prawo,
Wie senator, gdzie bić brawo.
Chełma chce być prezydentem?
Basta z takim pretendentem!

Agata Fisz, prezydent Chełma:
Tam sejmowe awantury,
Między ludźmi stają mury.
A tu u nas wielkie zmiany,
Wodny park właśnie oddany.
Pograć w squasha, zjechać rurą…
Chełm jest górą!

Mariusz Kowalczuk,
chełmski radny (PO):
Jaką górą, jaką górą?
Chełm jak był, tak wciąż jest dziurą!
Mimo propagandowych chwytów,
Chełm to miasto emerytów.
Gdzie tysiące miejsc pracy?
– pytają z Anglii rodacy.
W mieście nic się nie dzieje,
Chełmian liczba maleje!

Agata Fisz:
Niech radny za słowa się wstydzi,
Jeśli sukcesów nie widzi.
Projektów ma pełna głowa,
Rejowiecka będzie jak nowa!
I otwieramy stok…

Wtrąca któryś radny z PiS-u:
Tak, tak – chyba siódmy rok…
Agata Fisz
Próżne krzyki opozycji!
Nie wzruszą mej pozycji.

Piotr Deniszczuk,
starosta chełmski:
A w powiecie wre robota.
Ze mną przyszła era złota!
Robię drogi w każdej gminie,
Czas mój szybko nie przeminie.
Asfalt leję, wstęgi tnę,
Kolejnej kadencji chcę!

Hieronim Zonik i Stanisław Bodys, burmistrzowie Siedliszcza i Rejowca Fabr.:
Patrzcie, patrzcie, jak mu mało!
Rządzić mu się spodobało.
Toż my z tobą w koalicji,
Nie masz nas w opozycji.

Waldemar Domański,
wójt Dubienki:
A w Dubience pusta kasa,
Gmina inwestycji łasa.
Jedna droga na łez otarcie,
Bo było marszałka wsparcie.
Kredyt biorę, długi spłacam,
Inwestowaniem głowy nie zawracam.
Klepię biedę i planuję,
Kiedy w końcu się odkuję.

Henryk Maruszewski, wójt Białopola (do Domańskiego):
Kolega, widzę, podłamany…
Czytałem, że w jodze szuka odmiany.
Lecz nie pomoże lotosu kwiat,
Gdy zysków mniej niż strat.

Henryk Gołębiowski,
wójt Wojsławic:
Bierzcie, drodzy, przykład ze mnie!
Ja zarządzam, ekswójt blednie.
Dopiero połowa kadencji mija,
A gmina prężnie się rozwija!
Nowe drogi i przystanki.
Wokół dobre wojsławianki.
Nasza gmina tętni życiem.
To są właśnie Wojsławice!
Rządzę, wdrażam, kalkuluję
I poważne plany snuję.
Ach! To będzie wielka sprawa!
Odzyskamy miejskie prawa!

Tadeusz Górski, wójt,
a wkrótce burmistrz Rejowca:
A ja królem prawie jestem!
Mam już pałac i coś jeszcze:
Prawa miejskie, nadwyżkę w budżecie,
No i córkę u Piotra, w powiecie.

Dariusz Ćwir, wójt Sawina:
Niech się kończy ta kadencja,
U mnie megaturbulencja!
Opozycja po przegranej
Robi szopki niesłychane!
„Luzuj majty” – do nich mówię,
Bo ich nawet nieco lubię.
Nic to jednak nie pomaga,
Prawda taka, całkiem naga:
Ość porażki w gardle mają,
Władzy mojej nie uznają!

Andrzej Chrząstowski,
wójt Wierzbicy:
Pierwsza kadencja bywa koszmarem,
Później idzie jak ze smarem.
Fotel w tyłek nie ugniata,
Urząd niczym druga chata.
Obiecywałem ostatnią kadencję,
Ale władzy oddać nie chcę.
Porzucić wygodny stołek?
Bez niego wójt to kołek!

Piotr Deniszczuk
Tak was słucham, moi drodzy…
Jak ten król jesteście nadzy!
Ja hektarów mam w nadmiarze,
Bez urzędu też poradzę.
Lecz zaręczam tu i teraz,
Wstęgę przetnę jeszcze nie raz!
Za te drogi, fety, bale,
Ludzie innych nie chcą wcale!

Zonik i Bodys (do siebie, żeby starosta nie słyszał)
Wiemy, wiemy, żeś butny,
Lecz los twój idzie okrutny!
Jak lis planujemy cicho…
Władza nasza! Wkrótce, rychło!
Piotr Deniszczuk:
Co tam się zmawiacie?
Ze strachu mi pękły gacie!
Cha, Cha! Działajcie pomału,
Bym nie dostał zawału…

Jacek Buczek,
dyrektor szpitala w Chełmie:
Zawał? Nie życzę nikomu.
Ale, jakby co, w szpitalu jak w domu.
Gorzej ma personel biały
– brak podwyżek i nagany!
Ale co to za problemy?
Ku lepszemu wciąż idziemy. ­­­­

Beata Mazurek:
Jacku, nie wspomniałeś,
Dzięki komu milion dostałeś.
A wyprosiłam kolejne cztery.
Beze mnie cztery… litery.

Edyta Niezgoda, wójt Żmudzi:
O milionach tam deliberują,
A małe gminy prawie biedują!
Nam na inwestycje nie wystarcza,
I niech nikt winą mnie nie obarcza!

(Słychać śpiew mieszkańców Żmudzi):
Wyprzedają, co się da,
Każą zaciskać pasa!
Nie tak miało być, nie tak!
Na razie jest byle jak!
Radny, sołtys jest spragniony
Diety wyższej. Chcą mamony!

(Na to radni i sołtysi):
W naszej radzie praca wre,
Więc podwyżek nam się chce!
Niezgoda w milczeniu to znosi,
Choć od gniewu się zanosi,

Wiesław Radzięciak, wójt Leśniowic (do Niezgody):
Tyś za miła! Za uległa!
Twardą ręką rządzić trzeba.
Spójrz, ja mam posłuchanie.
Z radną Moniką tylko skaranie!

Roman Kandziora, wójt Kamienia:
Zawsze ktoś wójtowi mąci,
Zamiast cicho siedzieć w kącie.
U mnie piszczą Pławanice,
Skażę ich ja na banicję!
Fikacie? To piłka krótka:
Idźcie już do Dorohuska!
I dyrektor szkoły też,
Co mnie kłuje niczym jeż!

Wojciech Sawa, wójt Dorohuska:
A mnie oni zbędni raczej,
U mnie wcale nie inaczej.
Żyjem sobie przy granicy,
Lecz nas także bieda ćwiczy.
Unia daje jak z cholewy
Kasę tylko na zalewy.
Pięćdziesiąty trzeci pomost!
To zostanie tylko po nas!

Wiesław Kociuba,
wójt gminy Chełm:
A u mnie 703 grzewcze systemy solarne.
Dotacje nie były marne!
„Srebrną Cegłę” za to dali,
Tak się wójta teraz chwali.
Drogi mamy jak ta lala.
Kto się do mnie przywala?
Nie ma o co, nie ma za co.
U nas wszystko będzie cacy!

Kazimierz Smal,
wójt gminy Ruda-Huta:
Coś wiem o tym, bo i u mnie
Wszędzie solar sterczy dumnie.
Lecz frasunek mam ogromny.
„Bolka” wkrótce zeżrą bobry.
Tak, diabelskie to nasienie
Wciąż podgryza mu korzenie,
Szarpie ostro siekaczami!
Dąb potężny nam się zwali!

Stary Rok 2016:
Ot, to sobie pogadali.
Lat kilkaset plus – to się wali!
Kres na wszystko jest pisany:
Siłę, władzę, „many-many”…
Jedna sprawa ponad wieki:
Bądź człowiekiem dla człowieka!
Mądrość, miłość do bliźniego…

Nowy Rok 2017:
No, już zmykaj stąd, kolego!
Wiemy wszyscy, o czym mowa,
Lecz kalendarz cię skwitował.
Nowy rok przyszedł po starym.
Życzy wszystkim: w lepsze wiary!