O mieście pod Chełmem słów kilka

To przeplatany dowcipami, subiektywny, czasem czuły, innym razem uszczypliwy i cierpki portret małego miasteczka i jego mieszkańców. Lektura dla ludzi z poczuciem humoru oraz dystansem do siebie i otaczającego świata – oto opis nowej pozycji na rynku wydawniczym. Książka w zabawny sposób opisuje specyfikę miasteczka w powiecie chełmskim.

Autorka „Rio de Fabrico pół żartem, pół serio” woli pozostać anonimowa. Pod swoją debiutancką książką podpisuje się pseudonimem – Małgorzata Pakosińska. Oficjalnie nie wiadomo też, w której miejscowości pod Chełmem rozgrywa się akcja, bo choć sam tytuł książki może sugerować konkretną nazwę miasteczka, autorka tego nie potwierdza.

Jak mówi, po 30 latach spędzonych w tym nieco wymarłym, ale fascynującym miejscu, uznała, że czas o nim napisać, bo jest tego warte. A co ciekawe, inspiracją dla autorki był spektakl Teatru Ziemi Chełmskiej, „Głupcy z Chełma”. (pc)