Obiecała, że złoży mandat

We wtorek (28 marca) w Hannie odbyła się sesja Rady Gminy. Nowością i chyba już standardem będzie godzina rozpoczęcia obrad, czyli 15. Nie to jest jednak najciekawsze, lecz zapewnienie przewodniczącej, Danuty Kononiuk, która stwierdziła, że zrzeknie się mandatu, jeżeli taka będzie wola mieszkańców jej rodzinnej Janówki.

Na popołudniowe posiedzenie, oprócz radnych i sołtysów, przyszli też nauczyciele z podstawówki i gimnazjum w Hannie, którzy na początku musieli wysłuchać sprawozdań z działalności GOPS-u, GOKiS-u i komisji antyalkoholowej. Następnie przyszła kolej na sprawozdania komisji stałych RG i wójt. Najwięcej kontrowersji wzbudził punkt dotyczący przystosowania sieci szkół i gimnazjów do nowego porządku. To właśnie dlatego na obrady przybyli nauczyciele, którzy obawiali się, że radni mogą „wyskoczyć” z jakąś niespodzianką. Nic takiego jednak się nie wydarzyło i rada uchwałę przegłosowała. Następnie przyjęto też zmiany w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej oraz wydano zgodę na zbycie nieruchomości gminnej.
Mimo że wójt Grażyna Kowalik zaapelowała do zebranych, by temat niedawno podjętej uchwały ws. przejęcia szkół od stowarzyszenia pozostawić do chwili rozstrzygnięcia przez służby wojewody, emocje były tak silne, że nie wszyscy usłuchali. Dyskusja na temat zbierania podpisów nawołujących radnych o zmianę decyzji rozgorzała z całą mocą. Dużą aktywnością wykazała się sołtys Janówki – Aneta Wieliniec, która powiedziała zebranym, że ma dwa pisma podpisane przez mieszkańców. W pierwszym z nich ludzie proszą radnych o cofnięcie uchwały, na mocy której od 1 września Gimnazjum w Hannie ma być prowadzone przez gminę. Drugi list jest skierowany do radnej reprezentującej Janówkę, czyli przewodniczącej Danuty Kononiuk, z którego wynika, że radna nie reprezentuje na sesjach poglądów mieszkańców swojej wsi i nie spełnia ich oczekiwań, dlatego – w przypadku, gdy rada nie wycofa się z uchwały – mieszkańcy proszą D. Kononiuk o zrzeknięcie się mandatu. W ripoście przewodnicząca stwierdziła, że na pismach brakuje podpisów. Pani sołtys zapewniła, że podpisy mieszkańców ma i poprosiła przewodniczącą o zwołanie zebrania wiejskiego, na którym ludzie powiedzą jej wprost, co myślą o polityce uprawianej przez przewodniczącą. Kononiuk zapewniła, że gdy otrzyma podpisy i taka będzie wola większości mieszkańców, to poda się do dymisji. (bm)