Obraz skrywał sensację

Tak przed konserwacją wyglądał obraz „Matka Boża z Dzieciątkiem” u zwieńczenia ołtarza bocznego

Niezwykłe odkrycie podczas renowacji XVII-wiecznego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem z kościoła w Dubience. Zabytek skrywał niezwykłą tajemnicę. Matka Boża trzymała w ręku chusteczkę, o której nikt nie miał pojęcia.

Binduga to nazwa nieistniejącej już miejscowości, która do 1939 r. znajdowała się w Polsce, w województwie wołyńskim. Binduha była dawniej wsią starostwa dubieńskiego. Mieszkańcy tej wsi zostali w 1940 roku wysiedleni przez Sowietów. Wieś zniszczono w wyniku działań wojennych. Niektórzy mieszkańcy tej małej wioski po drugiej stronie Bugu znaleźli schronienie w Dubience. Z kościoła parafialnego w Bindudze zdążyli ocalić i zabrać ze sobą zabytkowy, XVII-wieczny i – jak piszą w źródłach – „łaskami słynący” obraz Najświętszej Marii Panny z Dzieciątkiem. Trafił on do kościoła parafialnego w Dubience i przez te wszystkie lata był tam czczony.

Był pamiątką po nieistniejącej już świątyni w Bindudze o ciekawej, ale dramatycznej historii. Półtora roku temu przodkowie mieszkańców Bindugi na swoim zjeździe postanowili odsłonić tablicę upamiętniającą nieistniejącą wieś. Była to też forma podziękowania dla mieszkańców Dubienki za ocalenie i pomoc ich przodkom. Wtedy też zapadła decyzja o potrzebie konserwacji obrazu przyniesionego ze świątyni w Bindudze do kościoła w Dubience. Podczas tych prac dokonano niezwykłego odkrycia. Obraz był zniszczony, wiele jego szczegółów było niewidocznych. W trakcie renowacji ujawniono detale, o których nikt wcześniej nie miał pojęcia.

– Podczas tych prac renowacyjnych odkryto między innymi, że Matka Boska trzyma w dłoni chusteczkę, co wcześniej było niewidoczne – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – To atrybut Matki Bożej Śnieżnej. Obrazy z tego typu przedstawieniem Matki Bożej i Dzieciątka były w XVII wieku częste, ale taki zabytek w naszej okolicy to rzadkość. Obraz ma bardzo dużą wartość historyczną.

Sprawa wywołuje spore emocje wśród mieszkańców gminy Dubienka, którzy z niecierpliwością czekają aż obraz powróci do parafii. Krystyna Deniusz-Rosiak, wójt gminy Dubienka, nie kryje, że dla niej również odkrycie dokonane podczas konserwacji robi ogromne wrażenie.

– Nikt nie miał pojęcia, że Matka Boska może trzymać w ręku chusteczkę i cieszymy się, że ta tajemnica została odkryta – mówi wójt Deniusz-Rosiak. – To była duża niespodzianka, gdy pani, która zajmuje się renowacją przysłała nam zdjęcia. Obraz jest już po konserwacji. Wygląda przepięknie. To prawdziwe arcydzieło. Okazało się, że w przeszłości obraz był większy. Planowaliśmy, że powróci do naszego kościoła w kwietniu, ale ze względu na epidemię to nie będzie możliwe. Planowaliśmy też z tej okazji wielką uroczystość. Odbędzie się ona, gdy tylko będzie to możliwe. Nie chcielibyśmy ujawniać, jak wygląda obecnie obraz do czasu aż wróci na swoje miejsce. Niech parafianie mają okazję zobaczyć go pierwsi w kościele.

Fotografie zabytku po konserwacji są „strzeżone”, ale – jak mówią, ci którzy je widzieli – warto poczekać na ujrzenie tej sensacji. (t)

Ołtarz boczny z około 1950 r. w kościele w Dubience, po prawej stronie nawy głównej