Obwodnica Chełma odjeżdża…

Maleją szanse na budowę obwodnicy północnej Chełma do 2023 roku. Pieniędzy nie wystarczy na wszystkie zaplanowane w Polsce autostrady i drogi ekspresowe. Rząd musi zrezygnować z kilku inwestycji, w tym najprawdopodobniej S12…

Droga ekspresowa S12 od Piask do Dorohuska, łącznie z obwodnicą Chełma, ma wydaną w grudniu 2015 roku decyzję środowiskową. Co z tego, skoro termin jej realizacji wciąż nie jest znany.
Przed dwoma laty obwodnicę Chełma ujęto w Programie Budowy Dróg Krajowych i Autostrad do 2023 roku. Znalazła się ona wśród obwodnic ponad 50 miast, w załączniku nr 1, czyli na liście inwestycji priorytetowych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości po zapoznaniu się z Programem stwierdził, że budżet państwa z przyczyn finansowych nie jest w stanie zrealizować wszystkich zaplanowanych przez poprzedników zadań drogowych i zapowiedział ich okrojenie. Chełmska posłanka Beata Mazurek wielokrotnie powtarzała, że inwestycje drogowe zostały źle oszacowane. Dużo mówi się o tym, że w województwie lubelskim będzie realizowana jedynie przebudowa S17 z Kurowa w kierunku Warszawy i S19 z Lublina do Rzeszowa.
Obwodnica Chełma znajduje się w ramach budowy odcinka S12 Piaski – Dorohusk. Biorąc pod uwagę fakt, że droga nie ma jeszcze opracowanej koncepcji programowej i nie zanosi się na to, by w tym roku ogłoszono przetarg na wybór wykonawcy, wszystko wskazuje, iż krajowa „dwunastka” w najbliższym czasie może nie doczekać się przebudowy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podkreśla, że realizuje zadania wynikające z przyjętego przez Radę Ministrów Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023, zgodnie z przyznanymi funduszami. – Obecnie nie mamy przyznanych środków na obwodnicę Chełma – podkreśla Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału GDDKiA. – Minister właściwy do spraw transportu wskazuje do realizacji zadania z listy Programu z załącznika nr 1, biorąc pod uwagę kolejność priorytetów ustalonych w Dokumencie Implementacyjnym do Strategii Rozwoju Transportu do 2020 r., z perspektywą do 2030 r., korzyści dla sieci dróg krajowych oraz stan przygotowania inwestycji do realizacji – odpowiada Nalewajko. – To powinno zapewnić kierowanie do realizacji inwestycji kluczowych dla sieci dróg, które przyniosą możliwie największą wartość dodaną oraz przyczynią się do efektywnego wykorzystania pieniędzy publicznych, w tym szczególnie funduszy unijnych. (ptr)