Odprysk G9

Ujawniła się „nowa grupa”, która – jak pisaliśmy w styczniu – chce obok G9 i PSL mieć wpływ na powiatową politykę w nabliższych wyborach. Ale w swojej nazwie odżegnuje się od polityki… Dziwne, tym bardziej, że niektórzy jej członkowie romansowali przecież z niejedną partią.

Niedawno informowaliśmy, że grupa G9, skupiająca wójtów chełmskich gmin, która w 2010 roku wygrała wybory w powiecie chełmskim, a w obecnej kadencji jest w koalicji z PSL, przeżywa kryzys. Zdaniem wójta Wiesława Kociuby z gminy Chełm i Romana Kandziory z Kamienia, jej formuła się wyczerpała, m.in. przez wewnętrzne tarcia i różnice zdań między niektórymi wójtami. Ale obaj przekonywali, że potrzebna jest grupa, która będzie miała realny wpływ na to, co dzieje się w powiecie. Wójt Kociuba przyznał, że współtworzy stowarzyszenie, które będzie wystawiać swoich kandadytów do rady powiatu, a prawdopodobnie też do rad gminnych. Ale kilkanaście dni później G9 oznajmiło, że rośnie w siłę i ma nowych członków. Grono wójtów i burmistrzów (Siedliszcza, trzech Rejowców, Żmudzi, Wojsławic i Dorohuska) zasilił Andrzej Chrząstowski, wójt Wierzbicy, który chce wspierać komitet w najbliższych wyborach samorządowych do powiatu chełmskiego. Zarówno G9 jak i nowe stowarzyszenie nie odżegnują się od współpracy, ale już wiadomo, że to tylko kokieteria i wspólnych kandydatów nie wystawią.
Tydzień temu poznaliśmy nową grupę, firmowaną przez wójta Kociubę. Oprócz niego do „Bezpartyjnej akcji samorząd 18”, bo tak nazwali ugrupowanie, weszli radni powiatowi, którzy byli z G9 – Paweł Ciechan i Andrzej Derlak, wicewójt gminy Chełm Lucjan Piotrowski, a także Roman Kandziora, wójt Kamienia. Do grupy dołączył były wójt Dubienki Henryk Grządkowski i – co zaskakujące – aktywność postanowił wznowić były wójt Sawina Andrzej Mazur. W skład zarządu wszedł jeszcze Artur Kubacki a w komisji rewizyjnej jest były radny powiatowy Bogusław Sagan, Andrzej Oleksiejuk i Krzysztof Dziechciaruk. Grupa już w swojej nazwie odżegnuje się od polityki, ale przecież jasne jest, że powstała właśnie po to, by zaistnieć w powiatowo-gminnej polityce. Dodatkowo niektórzy jej członkowie bezpartyjność podkreślają bezpodstawnie, wszak mieli romans z niejedną partią, poczynając od PZPR… (bf)