Ognisko rozpaliło nadzieje…

Ognisko musi do końca czerwca upuścić lokal przy ul. Racławickiej 15A

Ogłoszona w internecie przez Świdnickie Towarzystwo Muzyczne publiczna zbiórka pieniędzy na zakup lokalu dla ogniska muzycznego rozpaliła wielkie nadzieje na rozwiązanie problemu ze znalezieniem nowej siedziby dla muzyków, ale kwesta zakończyła się, zanim na dobre się zaczęła…


Działające w Świdniku od blisko pół wieku Ognisko Muzyczne do końca czerwca musi opuścić swoją dotychczasową siedzibę przy ul. Racławickiej 15D. Spółdzielnia Mieszkaniowa wypowiedziała umowę najmu lokalu, bo ten wymaga gruntownego remontu. Spółdzielnia zaproponowała prowadzącemu ognisko Świdnickiemu Towarzystwu Muzycznemu inny lokal przy ul. Kopernika, ale ten zdaniem muzyków nie nadaje się na nową siedzibę, bo wymaga przeróbek, w tym wyciszenia, na które ŚTW nie ma pieniędzy, czynsz za niego jest wyższy, a do tego dźwięki instrumentów mogłyby być uciążliwe dla działających po sąsiedzku firm. Spółdzielnia deklaruje, że nie chce zostawić muzyków bez pomocy.

Wsparcie dla zasłużonego dla Świdnika Towarzystwa deklaruje również miasto, ale zaznacza, że nie może wesprzeć go finansowo, dopóki nie zmieni ono statusu na organizację pożytku publicznego. Muzycy postanowili więc spróbować samemu rozwiązać problem. Znaleźli w centrum Świdnika, w okolicach Galerii Handlowej Venus, lokal o powierzchni blisko 190 mkw., który doskonale pasowałby na siedzibę ogniska. Na jego zakup i dostosowanie do potrzeb ogniska potrzeba jednak ok. 500 tysięcy złotych. ŚTW chciało zebrać pieniądze, ogłaszając na portalu internetowym „Polak Potrafi” zbiórkę pod hasłem „Ocalić od zapomnienia Ognisko Muzyczne w Świdniku”.

– „Planujemy kupić konkretny lokal. Jesteśmy po rozmowach wstępnych z właścicielem, jednak istnieje niebezpieczeństwo, że w międzyczasie budynek zostanie sprzedany. Nie posiadamy funduszy, by w jakikolwiek sposób zarezerwować budynek i wstrzymać ewentualną sprzedaż” – napisali pomysłodawcy zbiórki, stawiając sobie za cel zebranie 300 tys. zł. – „Brakujące środki planuje się pozyskać z dotacji lub z etapu II zbiórki” – zaapelowali.

Ale zanim zbiórka na dobre się rozkręciła, Towarzystwo zdecydowało o jej wstrzymaniu. Przez trzy dni udało się zgromadzić nieco ponad 1600 złotych. – Zdecydowaliśmy o przerwaniu i zaniechaniu zbiórki, bo jej prowadzenie i samodzielne gromadzenie funduszy mogłoby w naszej ocenie spowodować, że nie moglibyśmy liczyć na pomoc miasta, a ta w obecnej sytuacji wydaje się kluczowa – wyjaśnia powody takiej decyzji Dariusz Tymura, dyrektor Świdnickiego Towarzystwa Muzycznego. – Zebrana kwota ponad 1600 złotych zostanie zwrócona darczyńcom – dodaje.

Ratusz zapewnia, że obawy muzyków były nieuzasadnione, bo ogłoszona przez nich zbiórka nie zmieniała w żaden sposób nastawiania miasta, które chce pomóc Towarzystwu w znalezieniu nowej siedziby.

– Funkcjonowanie ogniska jest bardzo istotne dla miasta i lokalnej społeczności i chcemy mu pomóc niezależnie od prowadzonych przez niego zbiórek pieniędzy czy innych podejmowanych inicjatyw w związku z koniecznością przeprowadzki – zapewnia Ewa Jankowska, sekretarz Urzędu Miasta Świdnik. – Warunkiem skorzystania z naszej pomocy finansowej w postaci grantów, jak już informowaliśmy, jest zmiana przez ŚTM statusu organizacji. Jako organizacja pożytku publicznego ŚTM mogłoby ubiegać się o granty na działalność statutową i dzięki temu wygospodarować środki np. na opłacanie czynszu.

Jak podkreślają miejscy urzędnicy, cały czas czekają, że Towarzystwo złoży wniosek o zmianę charakteru na organizację pożytku publicznego i będzie mogło starać się o granty dla przeznaczone na działalność kulturalną.

– Oprócz grantu możemy również zaproponować włączenie ogniska muzycznego w strukturę Miejskiego Ośrodka Kultury, jeśli jego obecne władze nie poradzą sobie z sytuacją, w której się znaleźli – zapowiada sekretarz Jankowska. – Inicjatywa jest po stronie Ogniska. JN