Ogonek w banku

Nasz Czytelnik zwraca uwagę na kolejki w Banku PKO BP przy ul. Dreszera. – Taki duży bank powinien lepiej traktować swoich klientów – uważa mężczyzna.

– Stoję właśnie w długiej kolejce w banku przy ul. Dreszera – poinformował jeden z naszych Czytelników. – Na siedem kas czynne są tylko dwie, stoiska do obsługi klientów też zamknięte. Ludzie niecierpliwią się. To się często powtarza. Taki duży bank, a nie dba o klientów.
Dyrekcja chełmskiego oddziału banku nie jest upoważniona do udzielania odpowiedzi, więc pytania w tej sprawie wysłaliśmy drogą elektroniczną do Centrum Prasowego PKO BP w Warszawie. Przyszło aż dziewięć odpowiedzi. Siedem z nich pochodziło od pracowników przebywających na urlopie, którzy informowali, że przekierowali pytania do innych kolegów z pracy. Merytorycznej odpowiedzi udzielił w końcu Roman Grzyb, który zapewnił, że cały czas w banku wdrażane są działania, zmierzające do skrócenia czasu oczekiwania na obsługę.

– Sprawdziliśmy sytuację – z monitoringu wynika, że o wskazanej porze, bezpośrednią obsługą klientów zajmowało się 6 pracowników: 3 na stanowiskach doradczych i 3-4 na stanowiskach kasowych – informuje R. Grzyb. – Jednocześnie rzeczywiście kilka osób czekało wówczas na obsługę. Staramy się wyciągnąć z tego wnioski. Cały czas usprawniamy nasze działanie i wdrażamy rozwiązania organizacyjne, które skracają czas oczekiwania na obsługę.
Pracownicy PKO BP zachęcają klientów do korzystania z nowoczesnych form kontaktu z bankiem.
– Większość operacji bankowych można zlecić za pośrednictwem iPKO, serwisu telefonicznego lub aplikacji mobilnej IKO – mówi Grzyb. – Podstawowe operacje kasowe można zrealizować w bankomatach z funkcją wpłatomatu – urządzenie takie znajduje się w chełmskim oddziale.
Większość klientów wciąż woli jednak tradycyjne metody załatwienia bankowych formalności. (mo)