Olsztynianie zablokowali zieloną falę

Centrum lubelskiego Sytemu Zarządzania Ruchem

Olsztyńska firma Sprint zgłosiła zarzuty do przetargu na rozbudowę Systemu Zarządzania Ruchem. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej. Tym samym na „zieloną falę” na ulicach Jana Pawła II, Głębokiej, Zana, Kunickiego, al. Warszawskiej czy Spółdzielczości Pracy jeszcze poczekamy.
Główny zarzut to uznanie inwestycji za roboty budowlane, a nie dostawę. Odwołanie zgłoszono 27 marca, półtora tygodnia po otworzeniu przez ratusz drugiego w tym roku przetargu na rozbudowę SZR. W pierwszym nie wyłoniono wykonawcy – jedyna firma, która stanęła do konkursu, warszawski Qumak – zaproponowała wówczas zbyt drogą dokumentację techniczną.
Po odwołaniu firmy Sprint przetarg został wstrzymany. Zdaniem olsztyńskiej firmy w zamówieniu Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie niezgodnie z prawem zawężono kryteria konkursowe, a w specyfikacji technicznej zamówienia pojawiły się liczne nieprawidłowości.
– Odwołanie firmy Sprint jeszcze nie zostało skierowane do składu orzekającego. Z reguły Izba rozpoznaje odwołania w ciągu 15 dni – informowała w miniony czwartek Magdalena Grabarczyk, rzecznik prasowy KIO w Warszawie.
Kluczowe uwagi dotyczą klasyfikacji inwestycji wymogu wdrażania podobnych systemów w miastach powyżej 200 tysięcy mieszkańców. Olsztynianie uważają, że bezzasadne jest stawianie wymogu wieloletniego doświadczenia w tego typu projektach. – „Na SZR składa się przede wszystkim oprogramowanie i urządzenia. Zatem jego wdrożenie i uruchomienie co do zasady stanowi dostawę, nie robotę budowlaną w rozumieniu ustawy Prawo budowlane. Działając w ten sposób zamawiający doprowadza do uprzywilejowania jednostkowych przypadków” – czytamy w odwołaniu.
Kolejna sprawa to określenie w specyfikacji zamówienia doświadczenia w postaci wykonania SZR w miejscowościach powyżej 200 tysięcy mieszkańców. –„Wymóg ten nie jest niezbędny do ustalenia posiadania przez wykonawców minimalnych kwalifikacji. Prowadzi do wykluczenia tych, którzy nie mogą wykazać się doświadczeniem uzyskanym przy podobnej realizacji, jednakże wykonanych dla obszaru zamieszkałego przez mniejszą liczbę mieszkańców” – czytamy w odwołaniu.
Jako niezgodny z prawem uznano też wymóg 5-letniego doświadczenia kierownika projektu. „Przedmiotowy warunek jest wygórowany. Mając na uwadze rynek polski, incydentalny jest przypadek osoby, która może wykazać min. 5-letnie doświadczenie na stanowisku kierownika projektu dot. systemów. Wymóg okresu nie powinien być ograniczony do projektów dotyczących SZR, ale również innych, podobnego rodzaju inwestycji”. Podobny zarzuty dotyczą wymogu 3 lat doświadczenia na stanowisku kierownika budowy systemów.
Orzeczenie KIO zapadnie nie wcześniej niż 11 kwietnia. BCH