Opel Astra 1,5 122 KM

Opel Astra to najbardziej niemieckie auto po przejęciu koncernu przez Francuzów z PSA. Nie znajdziemy w nim żadnych nawiązań do Citroena czy Peugeota. Ten kompakt ma klasyczne i bardzo ładne kształty, pojemne i funkcjonalne wnętrze nieprzeładowane elektronicznymi gadżetami i wysoką cenę.

Nadwozie i wnętrze

Opel Astra jest jednym z najładniejszych kompaktów na naszym rynku. Wielkie, skośne reflektory, światła przeciwmgłowe osadzone w głębokich wnękach zderzaka, ostre przetłoczenia wzdłuż boków, „niedokończone” zamknięcie linii okien z tyłu, wielki spojler na dachu, duża antena w kształcie płetwy rekina, świetne obręcze kół – wszystko to sprawia, że kompaktowy Opel wygląda nie tylko świeżo, ale przede wszystkim bardzo dynamicznie. Sportowy duch panuje również pod dachem naszej Astry.

To zasługa znakomicie wyprofilowanych foteli, na których można zająć iście rajdową pozycję. Siedząc prawie na podłodze, bardzo ważne jest prawidłowe podparcie ud oraz dolnej części kręgosłupa, za co w Astrze odpowiada bardzo szeroki zakres regulacji kątów nachylenia oparcia i siedziska.

Długość tego ostatniego dodatkowo możemy regulować za pomocą wysuwanej części, która podpiera uda już za kolanami. Osoby lubiące ciepło na pewno docenią też fakt, że siedzenia są podgrzewane oraz wentylowane, więc sport i wygodę Astra oferuje w pakiecie, przynajmniej jeżeli chodzi o siedzenia. Zegary w srebrnych tubach wyglądają efektownie i są czytelne.

Na środku deski rozdzielczej znajdziemy wielki wyświetlacz (oczywiście dotykowy), a pod nim panel sterowania klimatyzacją. W porównaniu do poprzedniego modelu znacznie poprawiono ergonomię, bo wcześniej na panelu centralnym było całe mnóstwo guzików i przycisków, wśród których ciężko było się połapać. Teraz wszystkimi funkcjami auta steruje się za pomocą dotykowego panelu, co jest łatwe i funkcjonalne. W Astrze cztery dorosłe osoby będą podróżować w komfortowych warunkach – znajdą wystarczająco miejsca na nogi i nad głowami.

Silnik i skrzyni biegów

Pod maską naszej testówki znalazł się wysokoprężny motor o pojemności 1,5 litra i mocy 122 KM. Jest to konstrukcja trzycylindrowa, a wyróżnia się marną kulturą pracy – zimny silnik jest bardzo głośny, a trzymany na niskich obrotach wpada w straszne wibracje. Jednak gdy się nagrzeje i nie katujemy go ekojazdą, da się o nim zapomnieć. Szczególnie, gdy spojrzymy na komputer pokładowy i średnie zużycie paliwa, które wynosi poniżej 5 litrów ropy na sto kilometrów. Z jednostką współpracuje manualna, sześciobiegowa skrzynia, do której pracy nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń.

Zawieszenie i komfort jazdy

Nastawy zawieszenia w Oplu Astra należą raczej do tych sztywnych, ale nie przesadnie. Zobowiązuje do tego nie tylko obecny trend, ale i coraz lepsze osiągi, więc auto w zakrętach sprawować się w końcu musi nie tylko poprawnie. Twardego zawieszenia nie odczuwamy w codziennej jeździe, bo pracuje ono bezgłośnie i dopiero podczas pokonywania zdecydowanych przeszkód, jak np. nierówne torowiska, czuć mały dyskomfort. Poza tym jest miło i wygodnie – fotele są kapitalne, kabina jest świetnie wyciszona i nieźle wykończona.

Wyposażenie i cena

Najtańsza Astra kosztuje 77900 zł i to jest już cena wysoka. Ale by mieć mocniejszego diesla pod maską, trzeba dysponować kwotą o niemal 20 tys. wyższą. Wersja testowa bardzo dobrze wyposażona kosztuje ponad 100 tys. zł. To są już wielkie pieniądze, choć jeśli spojrzymy na ceny konkurencji to są one na podobnym poziomie. Na pokładzie Astry znalazły się m.in. klimatyzacja automatyczna, kilka elektronicznych asystentów jazdy, system nawigacji, wielofunkcyjna kierownica, podgrzewane fotele, tempomat.