Opel Grandland X 2,0 177 KM

Opel Grandland X, mimo braku napędu 4×4, jest jednym z najlepszych małych SUV-ów, którymi jeździliśmy. Ma świetne, niezbyt twarde zawieszenie, mocny i elastyczny silnik i całe mnóstwo elektroniki. To znakomity samochód do miasta i w dłuższą trasę. Do pełni szczęścia brakowało tylko jednego – wspomnianego na początku napędu na obie osie.


Nadwozie i wnętrze

Motoryzacja jest bardzo stereotypowa. Lata temu utarło się, że samochody produkowane w Niemczech nie są wyszukane stylistycznie, za to słyną z niezawodności. Z kolei te powstające nad Sekwaną charakteryzuje odważny, ciekawy design.

Opel Grandland X jest całkowitym zaprzeczeniem tych tez, bo w niemieckim samochodzie zastosowano francuskie zawieszenie i napęd, pozostawiając niemieckie nadwozie i wnętrze. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, bo chyba nikt się nie spodziewał, że Grandland będzie zbierał tak pochlebne opinie.

Wygląda bardzo podobnie do Astry, tyle że jest trochę większy i wyżej osadzony. To samo dotyczy kabiny, więc tu nie ma się co rozpisywać. Miejsca w środku jest wystarczająco dla czterech dorosłych osób, choć te z tyłu mogą narzekać na brak miejsca przy głowach. Dość spory jest za to bagażnik, który pomieści 514 l.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowego Opla pracował najmocniejszy diesel przewidziany do tego modelu. Dwulitrowa, doładowana jednostka generowała 177 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego od 200- tys. obr./min. Napędzane tylko na przednią oś auto rozpędza się do setki w nieco ponad 9 sekund. Pomaga w tym 8-stopniowa skrzynia automatyczna, która pracuje bardzo równo i delikatnie. Średnie spalanie wyniosło ok. 7 litrów ON/100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy

W końcu się doczekaliśmy! Opel Grandland X to chyba pierwszy niemiecki crossover, którego zawieszenie dostosowano do charakteru samochodu i stanu polskich dróg. Dzięki płycie podłogowej, identycznej jak w Peugeot 3008, Grandland pokonuje wszelkie nierówności niemal niezauważenie, bardzo płynnie, gładko i cichutko.

W zakrętach pozostaje zaś zwarty i daje pewność prowadzenia zupełnie nieprzystającą do nastawów zawieszenia. Do pełni szczęścia brakuje tylko napędu 4×4, ale podobnie jak u 3008 taka opcja w Grandlandzie nie jest dostępna.

Wyposażenie i cena

Najtańszy Grandland X kosztuje 97900 zł. Cennik wersji testowej z mocnym dieslem i automatem pod maską otwiera kwota 132500 tys. zł. Na pokładzie wersji testowej znalazły się m.in.: system nawigacji, automatyczna klimatyzacja, kilka elektronicznych systemów wspomagających kierowcę, podgrzewane fotele, wielofunkcyjna kierownica i tempomat, czy otwierana ruchem stopy pokrywa bagażnika.