Opel Insignia 1,6 136 KM

Opel Insignia od wielu lat ma ugruntowaną pozycję na naszym rynku. I trudno się dziwić, bo to całkiem dobre auto. Nie tylko ładnie wygląda, ale też nieźle jeździ. Jego największym atutem jest silnik, który zapewnia wystarczający zapas mocy, a jednocześnie nie rujnuje portfela, bo średnio pali poniżej 6 litrów.

Nadwozie i wnętrze

Aż trudno uwierzyć, że Opel Insignia ma na karku już 9 lat (debiutował w 2008 toku). W 2011 przeszedł co prawda dość gruntowną modernizację, ale bryła nadwozia pozostała praktycznie niezmieniona. Świadczy to tylko o jednym – że auto wciąż się podoba i znajduje uznanie w oczach nabywców. I faktycznie, trudno je pomylić z innym samochodem. Zaokrąglone kształty, niemal zupełny brak ostrych przetłoczeń, łukowata linia dachu płynnie przechodząca w kufer zakończony dyskretnym spojlerem może się podobać. Z przodu w oczy rzuca się wielki grill i wypukłe klosze reflektorów, z tyłu dominuje bardzo masywny, mocno wysunięty zderzak oraz niesymetryczne lampy, których górna część nachodzi na pokrywę bagażnika. Całość osadzono na klasycznych, 18-calowych felgach, które dodają autu blichtru. Wnętrze, jak na Opla przystało, jest wykonane bardzo starannie i z dobrej jakości materiałów. Na słowa uznania zasługuje pozycja za kierownicą. Każdy, bez względu na wiek, czy tuszę w tym samochodzie zasiądzie wygodnie. To zasługa wszechstronnej regulacji zarówno kolumny kierowniczej, jak i fotela, który jest sterowany elektrycznie. W przypadku Insigni Opel nie poszedł z aktualnym trendem i nie zdecydował się na zbudowanie deski rozdzielczej w popularnym stylu minimalistycznym. Dzięki temu na pulpicie wciąż mamy dużo przycisków podstawowych funkcji, więc nie musimy ich szukać w systemie. Oczywiście nie oznacza to, że Opel nie poszedł w nowoczesne technologie. Przeciwnie, na 8-calowym, dotykowym wyświetlaczu mamy mnóstwo funkcji i ustawień, za których pomocą możemy spersonalizować auto pod siebie. Miejsca na nogi zarówno z przodu, jak i z tyłu nie brakuje. Gorzej jest z pasażerami mierzącymi ponad 190 cm. Ci, siedząc na tylnej kanapie muszą się liczyć z tym, że mogą zahaczać głowami o podsufitkę.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowego modelu pracował diesel o pojemności 1,6 l i mocy 136 KM. Może i demonem prędkości auto z tym motorem nie jest, ale przyspieszenie do 100 km/h wynoszące niecałe 11 s i prędkość maksymalna 205 km/h wystarczają do sprawnego poruszania się. Trzeba też przyznać, że silnik jest całkiem elastyczny i oszczędny, bo w teście średnie zużycie wyniosło niecałe 6 litrów oleju napędowego. Z motorem całkiem udanie współpracowała manualna skrzynia biegów. Wszystkie przełożenia wchodzą bardzo precyzyjnie i lekko.

Zawieszenie i komfort jazdy

Oplem Insignią jeździ się bardzo wygodnie. Kabina jest dobrze wyciszona, więc do wnętrza nie dostają się żadne niechciane odgłosy generowane przez silnik, czy szum powietrza. Zawieszenie jest zwarte i sztywne, ale nie aż tak jak np. w Volkswagenach. Dzięki temu podróżowanie po nierównościach typu torowiska nie jest zagrożone przygryzieniem języka. Insignia należy do tych aut, którym niestraszne szybkie zakręty. Pokonuje je pewnie i bez nadmiernych przechyłów.

Wyposażenie i cena

Najtańszy Opel Insignia kosztuje niecałe 91 tys. zł. Wersja testowa jest o wiele droższa, bo trzeba mieć ok. 150 tys. zł, by cieszyć się podobnie skonfigurowanym samochodem, który na pokładzie ma wszystko to, co potrzeba kierowcy, i jeszcze trochę więcej. Oprócz diesla pod maską na pokładzie naszej Insigni znalazły się m.in.: klimatyzacja, system nawigacji satelitarnej, tempomat, skórzana tapicerka, elektrycznie sterowany fotel kierowcy, podgrzewane siedziska i kierownica, bi-ksenony, 18-calowe felgi, wielofunkcyjna, skórzana kierownica czy bezkluczykowy dostęp do auta.

Zdaniem potencjalnego nabywcy

– Bardzo podoba mi się to auto – mówi Anita Artamonow, współwłaścicielka salonu sieci Plus GSM przy pl. Kupieckim w Chełmie. – Materiały w kabinie są przyjemne w dotyku, a wyświetlacz na konsoli centralnej jest bardzo czytelny i funkcjonalny. Fotele są bardzo wygodne, pozycja za kierownicą świetna. Mimo sporych gabarytów od razu „wyczułam” ten samochód. Na słowa uznania zasługuje też kształt deski rozdzielczej i ergonomia, bo wszystko jest w zasięgu ręki kierowcy.