Opieka tymczasowo do pałacu

Pałac w Brzezinach

Wyjątkowy, jedyny taki po prawej stronie Wisły, modrzewiowy dwór w Siedliszczu zatętni znowu życiem. Na razie do zabytkowego budynku, na czas remontu urzędu, przeprowadzą się pracownicy pomocy społecznej. Ale władze miasteczka szukają instytucji, która zadomowi się w pałacyku na stałe.

W gminach powiatu chełmskiego nie brakuje zabytkowych pałacyków i dworów. Ale niektóre czasy świetności mają dawno za sobą. Te, które wpisane zostały do rejestru zabytków i obwarowane konserwatorskimi obostrzeniami, odstraszają inwestorów. A jeśli nawet znajdą się odważni i porwą na ich remont, to przeważnie prace ciągną się latami i są niezwykle kosztowne.

Kilka historycznych obiektów znajduje się na terenie gminy Siedliszcze. Dwór w Kuliku jeszcze w latach 90. ub.w. gmina Siedliszcze przekazała spadkobiercom poprzednich właścicieli. Kilka lat temu budynek przeszedł w kolejne ręce i nowi właściciele powoli remontują zabytek. Takiego szczęścia nie miał z kolei dwór w Chojeńcu. Jeszcze kilkanaście lat temu budynek przypominał uroczy pałacyk w otoczeniu ładnego parku. Dzisiaj straszą gołe mury. Właściciel, który kupił zabytek od gminy, popadł podobno w finansowe tarapaty. Dzięki lokatorom w dobrym stanie nadal jest pałac w Brzezinach. Niegdyś były tam służbowe mieszkania przy Państwowym Gospodarstwie Rolnym. Dzisiaj są już wykupione na własność.

Natomiast od kilku lat, odkąd gmina wybudowała przedszkole, pusty stoi dworek w Siedliszczu. To wyjątkowy budynek, jedyny po tej stronie Wisły wykonany z modrzewiowych bali. – To osiemnastowieczny dwór Węglińskich, właścicieli Siedliszcza. Po wojnie była tutaj szkoła podstawowa a potem nasze przedszkole. Murowana część budynku, dobudowana już po wojnie, udostępniona jest na potrzeby internatu sąsiadującego z pałacem liceum – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza.

Niebawem do budynku przeprowadzą się pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ale tylko na kilka miesięcy. Gmina rusza z remontem siedziby urzędu i jego pierwszy etap zaczyna się właśnie od piętra, które zajmuje GOPS.

– Budynek urzędu powstał w latach dziewięćdziesiątych i musimy dostosować go do nowych wymogów – mówi burmistrz Zonik. – Mamy już projekt i pozwolenie na przebudowę. Za chwile ogłosimy przetarg na wykonanie.

Remont obejmie wymianę dachu i przebudowę ostatniego piętra, które zajmuje GOPS. Pomieszczenia, w których pracują urzędnicy, są za niskie, a korytarze za wąskie i nie spełniają dzisiejszych norm. Przy budynku powstanie także winda dla osób niepełnosprawnych, które będą mogły dostać się nią na pierwsze i drugie piętro budynku. Na parter wjadą nową rampą. Pierwszy etap remontu ma kosztować ok. 1,5 mln zł.

Gmina chce pozyskać część pieniędzy na remont z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i z Funduszu Dostępności rozdzielanego przez Polską Fundację Przedsiębiorczości w formie niskooprocentowanej i częściowo umarzanej pożyczki. W przyszłym roku wyremontowana zostanie pozostała część urzędu wewnątrz oraz elewacja.

Po remoncie pracownicy GOPS wrócą pod stary adres a dwór Węglińskich znowu opustoszeje. Gmina szuka dla zabytku stałego lokatora. – Najlepiej jakby budynek służył celom edukacyjnym i szkoleniowym, dlatego staramy się zachęcić m.in. Ochotniczy Hufiec Pracy, aby zorganizował tutaj swoją placówkę – mówi H. Zonik. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here