Orszak Trzech Króli we Włodawie

(6 stycznia) Orszak Trzech Króli to już tradycja. We Włodawie maszerowało w nim kilkuset wiernych – nieco mniej niż w latach poprzednich, choć pogoda dopisała. Scena finałowa została odegrana w kaplicy kościoła NSJ. Organizatorem tegorocznych największych ulicznych jasełek było Stowarzyszenie Chrześcijańsko-Patriotyczne we Włodawie, przy aktywnym udziale obu włodawskich parafii.

Kolorowy korowód w święto Trzech Króli wędrował trasą wiodącą od kościoła pw. św. Ludwika ulicami: 11 Listopada, Piłsudskiego, Reymonta, Żeromskiego, Czerwonego Krzyża, Tysiąclecia i Korolowską do kaplicy kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Orszak zatrzymywał się po drodze, przedstawiając ewangeliczne motywy. W sumie scen takich było kilka, każdą zagrała w rewelacyjny sposób przede wszystkim młodzież z włodawskich szkół. Szczególnie niektórym do gustu przypadły konie z ułankami na czele pochodu oraz wszelkiej maści aniołowie. Zdecydowanie brakowało diabłów i diablic (niektórzy żartowali, że podobno była ich masa w tłumie – tylko incognito). W tym roku królami byli: Piotr Gorgol, Piotr Kazanecki i Leszek Popik. Scenę finałową – przyniesienie darów i pokłonienie się Nowo narodzonemu przez trzech królów – odegrano w kaplicy kościoła pw. NSJ. Przed laty inicjatorem największych ulicznych jasełek było włodawskie Publiczne Gimnazjum nr 1, ale teraz czynnie włączyło się stowarzyszenie i inne instytucje i szkoły.
Po raz pierwszy w Polsce Orszak Trzech Króli odbył się w 2009 r. w Warszawie, z udziałem około 5 tys. ludzi, którzy obserwowali jasełka i razem śpiewali kolędy na ulicach Starego Miasta. Obecnie orszaki są organizowane w niemal każdej większej miejscowości. (gd)

 

UDOSTĘPNIJ