Oświatowe plany tajemnicą owiane

Magistraccy urzędnicy pracują nad zmianami sieci szkół w Chełmie. Na komisji oświaty, kultury i sportu dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu Dorota Cieślik przyznała, że w tej sprawie trwają wewnętrzne ustalenia, ale nie chciała jednak ujawnić żadnych planów.

Radny Mariusz Kowalczuk podczas posiedzenia komisji oświaty, kultury i sportu rady miasta zapytał czy urzędnicy planują jakiekolwiek zmiany związane z siecią szkół w mieście. Chciał wiedzieć czy będzie reforma oświaty, bo – jak stwierdził – z każdym rokiem jest coraz mniej uczniów i oddziałów. – Styczeń, luty to ten czas, kiedy podejmowane są pierwsze decyzje związane z reorganizacją szkół, dlatego też moje pytanie było w pełni zasadne. Tym bardziej, że dochodzą do mnie sygnały o rosnącym niepokoju w środowisku oświatowym. Pomyślałem, że to najlepszy moment na zadanie pytanie w tej sprawie – mówił po komisji Mariusz Kowalczuk.

Radny miał nosa, bo coś jest na rzeczy. Przyznała to, choć nie wprost, Dorota Cieślik, dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu. – Nie mogę powiedzieć, że nie jest nic planowane – stwierdziła. – Żadnych rozmów zewnętrznych w tej sprawie jednak nie prowadziliśmy. Dyskutujemy na razie wewnątrz urzędu. Jeśli chodzi o szkoły ponadpodstawowe za dużych zmian nie przewidujemy, bo w obecnym roku szkolnym naukę w tych placówkach rozpoczęły dwa roczniki. Mogą one natomiast dotyczyć szkół podstawowych.

Dyrektor Cieślik związanych z ewentualną zmianą sieci szkół planów ujawnić nie chciała, tłumacząc, że na to jest jeszcze za wcześnie. Temat na razie jest owiany głęboką tajemnicą, urzędnicy boją się wypowiadać, nawet nieoficjalnie. Wiadomo, że jakiekolwiek zmiany związane zwłaszcza z oświatą, wiążą się z dużym niezadowoleniem społecznym, a często również licznymi protestami, które mogłyby pokrzyżować urzędnikom szyki. I tego pewnie chcą uniknąć.

Do tematu wrócimy. (s)