Oszustwa szły w miliony

Policjanci, podczas akcji, podatkowych oszustów zatrzymywali w różnych częściach kraju

Jak z niczego wyczarować prawdziwe miliony? Gangsterzy zatrzymani przez lubelskich policjantów doskonale wiedzieli jak to się robi. Działali w międzynarodowej szajce, która zakładała firmy, aby wyłudzać podatek VAT. Państwo na ich machlojkach straciło aż 8 mln zł!


Sprawą od kilku miesięcy zajmuje się Wydział dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Mundurowi jeżdżą po całej Polsce i wyłapują nieuczciwych przedsiębiorców. W ubiegłym tygodniu wpadło w ich ręce 5 członków szajki w wieku od 31 do 43 lat. Trzech podejrzanych trafiło do aresztu, dwóch pozostałych zostało zwolnionych za kaucją.

Ustalono już w sumie aż 51 członków całej bandy. Zdaniem śledczych sieć kilkunastu firm udawała, że handluje towarami. Oszustwo opierało się na przesyłaniu faktur i przelewaniu pieniędzy z kont na inne konta. Dokumentacja i gotówka krążyły, aby zmylić służby skarbowe i zatrzeć za sobą ślady.

Oszuści nie dość, że nie odprowadzali podatku do fiskusa, to jeszcze występowali o jego zwrot, kiedy np. towar wędrował poza granice Unii Europejskiej. Państwo wypłacało im miliony. Kiedy potem szukano należnego podatku, okazywało się, że firma, która powinna go odprowadzić już nie istnieje, albo prowadzona jest przez tzw. słupa. np. bezdomnego. Podejrzanym mogą grozić surowe kary finansowe.

Niewykluczone, że niektórzy odpowiedzą za tzw. zbrodnię vatowską. Za takie przestępstwo sąd może skazać nawet na 25 lat odsiadki. LL