Otworzyli worek z pucharami

Marcin Wicik

Po pechowej inauguracji sezonu na Autodromie w Słomczynie nasi rallycrossowcy zanotowali udany weekend w Toruniu, zdobywając pierwsze w tym roku puchary. W drugiej Rundzie Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross Piotr Budzyński, startujący w klasie SC Cup, finiszował na drugim miejscu, natomiast Rafał Berdys wywalczył najniższy stopień podium w klasie Super Nationals.


Nieźle poszło również Pawłowi Hurko, który zdołał awansować do półfinału w rywalizacji seicento. Impreza w grodzie Kopernika była również rundą mistrzostw Europy Centralnej (FIA CEZ) i w ramach tego cyklu czwarty z naszych reprezentantów Marcin Wicik ukończył zawody tuż za zwycięzcą klasy STC-2000.
Budzyński, drugi kierowca w ubiegłorocznej, pucharowej rywalizacji seicento w rallycrossie od początku zawodów sygnalizował dobrą formę. W sobotnim biegu kwalifikacyjnym zajął trzecie miejsce, w kolejnych, rozgrywanych w niedzielę, był ponownie trzeci a następnie dziesiąty i czwarty, co w efekcie dało mu awans do półfinałów. Padający co chwilę deszcz sprawił, że nawierzchnia toru przez większą część imprezy była bardzo śliska, zmuszając kierowców do jazdy precyzyjną linią.
Zawodnik Automobilklubu Lubelskiego Sport w takich warunkach poradził sobie wyśmienicie – w przedostatnim starcie był drugi, powtarzając wynik w finale SC Cup. Na mecie Piotr skromnie przyznał, że mimo niezłego tempa nie spodziewał się aż tak wysokiej, końcowej lokaty. Zwyciężył Maciej Cywiński (A. Rzemieślnik).
Rafał Berdys (A. Rzemieślnik), który zamontował do citroena saxo mocniejszy silnik z C2-ki, stopniowo uczył się jazdy autem z wysokoobrotową jednostką napędową, a na torze walczył nie tylko z rywalami ale również z… mocnym przeziębieniem. W kwalifikacjach klasy Super Nationals zanotował trzecie miejsca i jedno zwycięstwo, dzięki czemu pewnie awansował do czołowej szóstki zawodów.
W finale pochodzący z Kraśnika kierowca stoczył zacięty bój o najniższy stopień podium z Robertem Mazurkiewiczem (A. Kielecki – honda civic), nomen omen także związanym z naszym regionem przez serwis obsługujący jego auto – Jusiak Performance z Nałęczowa. Po emocjonującej walce Rafał okazał się szybszy o 0,4 sekundy; klasę wygrał Czech – Roman Castoral (opel astra).
Paweł Hurko, któremu nie dane było rywalizować we właściwych zawodach w Słomczynie (uszkodzenie rozrządu seicento na treningu), tym razem zaliczył całkiem udany weekend. Kierowca Automobilklubu Chełmskiego, uzyskując kolejno dziewiąte, czternaste, trzynaste a następnie ósme miejsce w biegach kwalifikacyjnych, przeszedł do półfinałów klasy SC Cup, mimo drobnych problemów z geometrią przedniego zawieszenia. Walcząc o finał, był bliski sprawienia dużej niespodzianki, utrzymując się przez dłuższy czas w ścisłej czołówce. Niestety, po podbiciu auta na wyjeździe z joker lap i twardym lądowaniu w seicento uszkodzeniu uległa przekładnia kierownicza i Paweł musiał zwolnić. Ostatecznie na mecie półfinału był piąty.
Automobilklub Wschodni pozyskał w swoje szeregi byłego mistrza, wielokrotnego wicemistrza oraz zdobywcę Pucharu Polski w rallycrossie Marcina Wicika, który w tym sezonie zgłosił się do rywalizacji mazdą rx-8 w klasie Super Nationals. Doświadczony konstruktor i kierowca z Bydgoszczy, dysponując całkowicie seryjnym, znajdującym się dopiero w fazie rozwoju autem, nie miał szans na walkę o zwycięstwo. W kwalifikacjach osiągnął jedenasty, dwukrotnie dziewiąty i ósmy rezultat. Po błędzie w doborze ogumienia start zakończył w półfinale na szóstej pozycji.
Wicik rywalizował również w „europejskiej” części imprezy, w klasie STC-2000. W skromnej, pięcioosobowej obsadzie w biegach kwalifikacyjnych odnotował jedno zwycięstwo, pozostałe kończąc na trzecich pozycjach.
W finale ustąpił pola jedynie Castoralowi, skutecznie odpierając groźne ataki Jakuba Iwanka (SOS PZMot – opel astra).
Z Torunia
Łukasz Głowacki