Pierwsze takie żniwa w historii Lublina

W ubiegłą sobotę na półhektarowej działce między blokami przy ul. Jantarowej odbyły się pierwsze w historii Lublina żniwa konopi. Choć z powodu padającego deszcze odwołano większość mających temu towarzyszyć atrakcji, to i tak niecodzienne w środku mieszkaniowego osiedla żniwa przyciągnęły wielu obserwatorów, w tym media, również spoza regionu.


O polu przy Janratowej, którego rolnik nie chce sprzedać deweloperom, jest głośno od kilku lat. Pojawiający się między blokami kombajn, by skosić zasiane tu zboże, przykuwał uwagę nawet dziennikarzy z z zagranicy. W tym roku na działce pod oknami bloków zboże nie wyrosło, za to wyrósł „las” konopi, bo właściciel pola zdecydował się je wydzierżawić lubelskiej firmie Hemplab zajmującej się uprawą oraz przetwórstwem tych roślin.

Przy okazji konopnych żniw zaplanowano sporo wydarzeń towarzyszących, z których część, niestety, musiano odwołać z powodu niesprzyjającej aury. Mimo to widzów nie zabrakło, a każdy kto miał ukończone 18 lat i otrzymał specjalny voucher, zgodnie z obietnicą szefów Hemplabu, dostawał „pakiet żniwiarza” złożony z sekatora i rękawic, mógł wejść na plantację i ściąć sobie konopne łodygi. ZM