Piętrzy się strach

Mieszkańcy Wapiennej z niepokojem patrzą na spiętrzającą wodę na Bystrzycy hydroelektrownię

Na działalność elektrowni wodnej na Bystrzycy skarżą się mieszkańcy ulic: Wapiennej i Dzierżawnej. – Spiętrzanie wody podnosi stan rzeki. Boimy się, że kiedyś ziemia nie przyjmie wody, pęknie wał przeciwpowodziowy i nas zaleje – tłumaczą.


Elektrownia powstała w 2018 roku w pobliżu Areny Lublin, na wysokości ulic Wapiennej i Dzierżawnej. Za inwestycję odpowiada lubelska spółka Hydrowatt. Okoliczni mieszkańcy od początku byli przeciwni tej budowie. – Spiętrzona w Bystrzycy woda spowoduje podtopienia, a grunt w tym rejonie i tak jest słabo wsiąkający – mówili w grudniu 2017 roku.

– Dla ulic Wapiennej i Dzierżawnej jest zapewniony drenaż. Zagrożenia po spiętrzeniu wody w Bystrzycy nie będzie – uspokajała wówczas Marta Smal- Chudzik, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin.

W zeszłym tygodniu zadzwoniła do nas zaniepokojona mieszkanka ulicy Wapiennej, która chce pozostać anonimowa. – Stan wody w Bystrzycy znowu jest wysoki – alarmowała. Z mieszkańcami Wapiennej spotkaliśmy się w poniedziałek, 7 stycznia. Stan wody w rzece rzeczywiście był wysoki.

– Właściciel elektrowni znowu ją spiętrzył. Woda już wielokrotnie dostawała się do naszych piwnic, z tego powodu nic w nich nie trzymamy. Jesteśmy traktowani gorzej niż zwierzęta, nikt się z nami nie liczy – skarżyli się. Mieszkańcy zwracają uwagę, że w czasie opadów deszczu zbudowane przez inwestora studzienki kanalizacyjne, są przepełnione. – Boimy się, że wówczas, przy podniesionym przez działanie elektrowni stanie rzeki, ziemia nie przyjmie tyle wody. Wał przeciwpowodziowy może ulec uszkodzeniu – niepokoją się.

W październiku 2018 r. do Wydziału Ochrony Środowiska UML wpłynęły zgłoszenia mieszkańców w „zakresie rozpoczęcia piętrzenia wody na Bystrzycy”. Informacje zostały potwierdzone podczas wizji lokalnej.

– W związku ze stwierdzonymi rozbieżnościami polegającymi na nieuwzględnieniu drenażu przy budowie skierowane zostało do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie pismo o wszczęcie postępowania w sprawie możliwości cofnięcia wydanego przez nas pozwolenia. Od 1 stycznia 2018 r. takie kompetencje przejęły właśnie Wody Polskie – mówi Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza.

– Zgodnie z wydanym przez nas 24 kwietnia 2014 r pozwoleniem, inwestor został zobowiązany, aby piętrzenie wody było utrzymywane na poziomie nie powodującym naruszenia stabilności dna i brzegów poniżej i powyżej budowli piętrzącej. W wyniku dotychczas prowadzonych przez inwestora działań poziom wody w rzece podnoszony jest powyżej poziomu, prowadząc do zalania obu półek wałów przeciwpowodziowych oraz pobliskiego pomostu. Stwarza to zagrożenie dla mieszkańców sąsiadujących z inwestycją nieruchomości – dodaje O. Mazurek-Podleśna.

Z tego względu ratusz złożył w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. Śledztwo jest w toku.

Problem dotyczy nie tylko mieszkańców Wapiennej, ale też mieszkańców znajdującej się po drugiej stronie rzeki, ulicy Dzierżawnej. – Mamy nadzieję, że wydane inwestorowi pozwolenie, zostanie cofnięte – mówi Lidia Kasprzak-Chachaj, przewodnicząca rady dzielnicy Za Cukrownią, która zbierała podpisy pod petycją w tej sprawie. Jest spora szansa, że urzędnicy przychylą się do prośby mieszkańców.

Sprawa została przekazana do zamojskiego oddziału Wód Polskich, który wszczął postępowanie w sprawie. cofnięcia Hydrowattowi pozwolenia. – Trzeba działać szybko, aby nie doszło tutaj do nieszczęścia – mówią mieszkańcy. Z inwestorem, mimo prób, nie udało nam się skontaktować.

Grzegorz Rekiel