Pijaństwo na plaży

Nasz Czytelnik chciał z dzieckiem miło spędzić czas nad zalewem w Żółtańcach. Ale wypoczynek zakłóciła im grupa wulgarnej, pijanej młodzieży. Wyzywali, przeklinali, krzyczeli i pluli. – Rodzice i dziadkowie z kilkulatkami nie mieli odwagi zwrócić im uwagi. To skandal, żeby pozwalać na picie na plaży – mówi nasz rozmówca. W regulaminie korzystania z plaży w Żółtańcach nie ma zakazu spożywania alkoholu, a w tej sytuacji policja nie może za to karać.

Ta skandaliczna sytuacja miała miejsce w upalny poniedziałek nad zalewem w Żółtańcach. Ale problem pijaństwa i łobuzerki dotyczy praktycznie każdego kąpieliska w regionie. To, czy wolno spożywać na plaży alkohol, zależy od zarządców obiektu. O stosowne zakazy postarali się zarządcy zalewów w Natalinie (gmina Kamień) i Wołkowianach (zalew Dębowy Las, gmina Żmudź). Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, mówi, że według regulaminu korzystania ze zbiornika w Natalinie na plażę nie można wnosić ani spożywać na niej alkoholu.

– Mamy taki zapis, choć i tak od lat borykamy się z problemem picia i różnych wybryków na terenie kąpieliska, a w takich sytuacjach pozostaje tylko interwencja policji – mówi wójt Stocki. – Wystąpię do komendanta miejskiego policji o wzmożenie patroli w sezonie kąpielowym.

Łukasz Burak, zastępca wójta gminy Żmudź, informuje, że przy zbiorniku Dębowy Las obowiązuje zakaz spożywania alkoholu, ale odstępstwem od tego są gminne imprezy. Jest to uregulowane uchwałą rady gminy. Urzędnikom zależy na bezpieczeństwie plażowiczów i ostatnio wystosowali do policjantów prośbę o dodatkowe patrole nad zalewem w Wołkowianach. Nawet, jeśli zakaz spożywania alkoholu na plaży, nie zawsze jest respektowany, to przynajmniej stanowisko zarządców w tej sprawie jest jasne. Inaczej jest w gminie Chełm, gdzie na plaży nad zalewem w Żółtańcach zakazu picia alkoholu nie ustanowiono.

– W sezonie kąpielowym zatrudniamy od kilku lat ochroniarzy i to oni reagują, gdy dochodzi do zakłócania spokoju – mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm, odsyłając po szczegóły do Mirosława Mysiaka, kierownika Referatu Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Obrony Cywilnej UG Chełm. Wyjaśnia on, że według ustanowionego przez samorządowców regulaminu na tamtejszej plaży można pić alkohol, ale kilka metrów dalej na tzw. „wodzie”, czyli np. na pomostach, spożywanie alkoholu jest już zakazane.

– Obawialiśmy się rozbitych butelek w wodzie i na pomostach – mówi kierownik Mysiak. – Poza tym najpierw ustanowiono regulamin kąpieliska, a potem dopiero pojawił się zakład gastronomiczny. Uważamy, że to miejsce wypoczynku, więc na plaży jest dozwolone spożywanie niskoprocentowych alkoholi. Aby zadbać o bezpieczeństwo i porządek nad kąpieliskiem oprócz ratowników w sezonie kąpielowym zatrudniamy też ochroniarzy. Pojawią się tam oni od 20 czerwca. Dotąd nie było żadnych drastycznych przypadków zakłócania spokoju przez osoby pijące na plaży.

W sytuacji, gdy regulamin kąpieliska zezwala na picie alkoholu na plaży, to policjanci nie mogą za to karać, choć wciąż jest to miejsce publiczne.

– Jeśli chodzi o spożywanie alkoholu na terenie kąpielisk, na plażach, to traktujemy te miejsca jako publiczne, nie mniej jednak, rady gmin mają prawo wprowadzić tam odstępstwa od zakazu spożycia alkoholu – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy KMP w Chełmie. – Jeśli jednak w takich sytuacjach będzie dochodziło do zakłócania porządku – chuligaństwa, zaśmiecania, wulgaryzmów, to policjanci będą na to reagować.

Nie bójmy się zgłaszać takich sytuacji. Jeśli takie zgłoszenia będą się powtarzały, to policja może interweniować i apelować do instytucji, które wprowadziły odstępstwa od spożywania alkoholu w danym miejscu o zmianę decyzji. Policjanci mają w swoich kompetencjach patrolowanie kąpielisk pod względem bezpieczeństwa i zwłaszcza w sezonie letnim będziemy zwracać na to szczególną uwagę. (mo)