Pijany przyjechał na stację

Włodawscy policjanci pojechali zatankować radiowóz. Na stacji zauważyli, że będący pod wyraźnym działaniem alkoholu kierowca, po zatankowaniu auta, jak gdyby nigdy nic wsiadł za kierownicę i chciał odjechać. Szybko go zatrzymali i przebadali. Mieli racje, delikwent wydmuchał ponad 1,2 promila.


Jak się okazuje, policjanci ujawniają nietrzeźwych kierujących w różnych nietypowych miejscach. W niedzielę po południu (3 grudnia) podczas tankowania radiowozu policjanci włodawskiej drogówki ujawnili kierującego, który wsiadł za kierownicę swojego Volkswagena Golfa pomimo spożytego wcześniej alkoholu. – Został on zatrzymany po tym, jak zatankował i usiłował odjechać swoim autem z terenu stacji – wyjaśnia Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Jak się okazało 41-latek z gminy Cyców miał w organizmie ponad 1,2 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. To nie jedyny kierujący, który podczas minionego weekendu zdecydował się na jazdę „na podwójnym gazie”. Tego samego dnia, tuż po północy, policjanci z Komisariatu Policji w Urszulinie zatrzymali do kontroli kierowcę Volkswagena Passata. Jak wykazało badanie stanu trzeźwości 21-latek z gminy Stary Brus miał w organizmie ponad promil alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz obydwaj kierujący odpowiedzą za jazdę na podwójnym gazie. Za to przestępstwo grozi do 2 lat pozbawienia wolności, konsekwencje finansowe i utrata uprawnień do kierowania. (bm)