Pijany tatuś chciał pływać z dzieckiem

Od wielkiej tragedii dzielił ich włos i… dobrzy ludzie. „Nawalony jak szpadel” tatuś prowadził po ciemku swoją 4-letnią córeczkę do jeziora, by się wykąpać. Całe szczęście, że na jego drodze stanęły przypadkowe osoby, które zatrzymały delikwenta i wezwały policję.

W sobotę (1 sierpnia) około godziny 21.40 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pijanym mężczyźnie, który szedł nad wodę z małym dzieckiem. – Policjanci OPP Lublin natychmiast pojechali w okolice jednego z hoteli przy plaży nad Jeziorem Białym – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Mundurowi zastali mężczyznę znajdującego się pod widocznym działaniem alkoholu, a obok małą dziewczynkę. Delikwentem okazał się 36-latek z gminy Duszniki.

Po kontakcie telefonicznym z jego żoną wyszło na jaw, że mężczyzna przyjechał do Okuninki ze swoją 4-letnią córką. Mundurowi, po konsultacji z sędzią rodzinnym, przekazali dziecko pod opiekę rodziny, natomiast pijanego ojca zatrzymali do wytrzeźwienia. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile. Teraz nieodpowiedzialny rodzic swoje zachowanie będzie musiał wytłumaczyć w Sądzie Rodzinnym. (bm)