Pijany wjechał przed radiowóz

Wyjątkowego pecha miał 52-latek, który wyjeżdżając z posesji wymusił pierwszeństwo na radiowozie. Nie przejął się, gdy policjanci włączyli koguty i sygnał dźwiękowy, tylko wrócił na posesję, z której wyjechał. Gdy zatrzymali go mundurowi, okazało się, że lista przewinień mężczyzny jest bardzo długa.

 

W piątek (18 listopada) około godziny 21 w Zahajkach (gm. Wyryki) włodawscy policjanci zauważyli Volkswagena Golfa, który wyjeżdżając z jednej z posesji zjechał na przeciwległy pas jezdni, czym zmusił policjantów do gwałtownego hamowania. – Mundurowi natychmiast wydali polecenie do zatrzymania się do kontroli drogowej jednak kierowca Volkswagena zignorował to i zamiast zatrzymać się do kontroli drogowej, wrócił na posesję – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Policjanci ruszyli za nim. Mężczyzna najpierw odmówił podania swoich danych osobowych, a następnie wprowadził w błąd policjantów.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 52-latek z gminy Wyryki miał ponad 1,2 promila alkoholu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania, a pojazd, którym się poruszał nie był dopuszczony do ruchu. Teraz mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat więzienia. Dodatkowo poniesie konsekwencje szeregu popełnionych wykroczeń w tym niedostosowania się do poleceń policjantów, kierowania bez uprawnień i odmowy oraz wprowadzenia funkcjonariuszy policji w błąd co do swoich danych osobowych – wylicza Tadyniewicz. (bm)