Pijany złodziej grasował na plaży

W poniedziałek (20 sierpnia) w Okunince ujęto plażowego złodzieja. Mężczyzna najpierw okradł grupę nastolatków, chwilę potem 29-latka. W obydwu przypadkach przestępstwo zauważyły osoby postronne. Jedna z nich zatrzymała też złodziejaszka i przytrzymała do czasu przybycia policji.

Najpierw złodziej zwinął torebkę i plecak na szkodę grupy 18-latków z województwa lubelskiego. – Gdy młodzi ludzie poszli się kąpać, zostawili swoje rzeczy bez nadzoru na plaży, przykrywając je ręcznikiem – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – W skradzionym bagażu znajdowały się dwa urządzenia marki Iphone, telefon, głośnik, portfele z dokumentami i pieniędzmi oraz kartami płatniczymi. Wszystko zauważył przebywający na plaży mężczyzna, który zapytał młodych ludzi, czy ich rzeczy zabrał ich kolega.

Gdy ci zaprzeczyli, razem ruszyli za złodziejem, który spokojnie oddalał się z bagażami w kierunku centrum. Na pytanie 18-latka, co on zrobił, mężczyzna przeprosił i oddał skradzione bagaże. Gdy odebrano mu łup okazało się, że po chwili mężczyzna dokonał kolejnej kradzieży. Tym razem portfela z pieniędzmi i dokumentami oraz telefonu należącego do 29-latka z województwa mazowieckiego. Zdarzenie zauważył 37-latek prowadzący działalność w Okunince, który ruszył za złodziejem i odebrał mu skradzione przedmioty, a następnie powiadomił policję. Sprawcą okazał się 44-latek mieszkający w Warszawie. W chwili zatrzymania miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Sąd Rejonowy we Włodawie tymczasowo aresztował złodzieja na 3 miesiące. Pokrzywdzeni wycenili skradzione przedmioty na kwotę ponad 9 tys. zł. Wszystkie skradzione rzeczy zostały odzyskane i wróciły do właścicieli – wylicza Szymańska. (bm)