Pikieta przed urzędem

Sprawa dotyczy marszu ku czci Żołnierzy Wyklętych, zorganizowanego m.in. przez ONR, który odbył się 26 lutego w Lublinie. To na nim wojewoda miał powiedzieć o „potomkach ubeków, sowietów, komunistów, byłych esbekach i tajnych kapusiach, stanowiących trzon tych, którzy dziś mówią, że walczą o demokrację”. W piątek przed Lubelskim Urzędem Wojewódzkim pikietowali zwolennicy odwołania wojewody.
W wydanym oświadczeniu Przemysław Czarnek odcina się od uznawanej za organizację faszystowską ONR. – Mój udział w marszu – w tym roku i poprzednich latach – nie oznaczał z całą pewnością mojego zaangażowania na rzecz ONR, ale był formą oddania czci i upamiętnienia wielkich bohaterów i patriotów – Żołnierzy Wyklętych – oświadcza wojewoda. Odniósł się również do manifestacji, która odbyła się w piątek (19 maja).
– Rzeczpospolita Polska gwarantuje dziś pełną demokrację, na którą składają się właśnie wolność zgromadzeń i wolność słowa, której nie odmawiam i nigdy nie odmawiałem nikomu. Wymiernym przykładem tej wolności jest dzisiejsza manifestacja KOD i ugrupowań lewicowych, nawet jeżeli protestujący korzystają z niej w tak pozbawiony sensu sposób. Zajmują się przecież moją wypowiedzią sprzed blisko trzech miesięcy, która dodatkowo została już wielokrotnie i na różne sposoby omówiona i wyjaśniona – tłumaczył.
(EM.K.)