Pił już po zatrzymaniu?

To numer stary jak świat i policjanci nie dają się nabrać na takie tłumaczenia, jak te przedstawione przez kierowcę ze Świdnika, który wsiadł za kółko po kilku głębszych. Otóż delikwent usiłował wmówić funkcjonariuszom, że jechał trzeźwy, a napił się dopiero po spotkaniu z patrolem, już po zatrzymaniu.

W niedzielę (29 marca) dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o podejrzanym samochodzie, który ledwo utrzymuje się w pasie drogowym. – Patrol z ruchu drogowego w Okunince (gm. Włodawa) ruszył na miejsce i zatrzymał 47-letniego mieszkańca Świdnika, który kierował oplem będąc w stanie po użyciu alkoholu – wyjaśnia Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie.

– Przed przystąpieniem do badania stanu trzeźwości powiedział policjantowi, że jechał trzeźwy, ale napił się w momencie zatrzymania go do kontroli drogowej. Mężczyźnie pobrano krew do badań. Teraz odpowie za popełnione wykroczenie. Grozi mu wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat. (bm)