Piotrowski na prezydenta

Mirosław Piotrowski (na pierwszym planie drugi z prawej) oprócz zarysu programu zaprezentował swój sztab wyborczy, na czele którego stoi Leszek Szymański, a za kwestie programowe odpowiada były prezes Pawicy RP, Krzysztof Kawęcki. Sztabowi doradzał będzie były europoseł i wojewoda bialskopodlaski Marek Czarnecki

Lublinianin Mirosław Piotrowski, prof. KUL i były europoseł PiS, chce kandydować na Prezydenta RP. W PKW zarejestrował swój komitet wyborczy i rozpoczął zbiórkę 100 tys. podpisów poparcia. Zeszłej wiosny Piotrowski chciał zgłosić swój komitet w wyborach do Parlamentu Europejskiego, ale nie zebrał wymaganych podpisów.


O tym, że Mirosław Piotrowski może wystartować w wyborach prezydenckich informowaliśmy jeszcze w ubiegłym roku. W zeszłym tygodniu Piotrowski potwierdził to oficjalnie prezentując swój sztab i hasło wyborcze „Nowoczesny konserwatyzm”, a przy tym ostro krytykując prezydenta Andrzeja Dudę za „gotowość do podpisania ustawy o związkach partnerskich, doprowadzenie do chaosu w polskiej oświacie i polityce zagranicznej, afirmowanie zmian podatkowych, które są kpiną z polskiego obywatela”.

Jeśli lublinianinowi uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów urzędujący prezydent A. Duda może już definitywnie zapomnieć o zwycięstwie w I turze. Piotrowski to publicysta i komentator Telewizji Trwam i Radia Maryja mający poparcie ojca Tadeusza Rydzyka, a tym samym wyborców z tego środowiska. Pokazały to wybory do europarlamentu z 2014 roku, kiedy Piotrowski startując z drugiego miejsca lubelskiej listy PiS pokonał i pozbawił mandatu europosła lidera tej listy, Waldemara Parucha, popieranego przez samego Jarosława Kaczyńskiego.

Nie brakuje komentarzy, że zgłoszenie komitetu wyborczego przez Mirosława Piotrowskiego jest właśnie zagrywką ojca Rydzyka, który oczekuje od rządu dodatkowych funduszy i wprowadzenia oczekiwanego przez Kościół całkowitego zakazu aborcji. Jeśli to uzyska, Piotrowski wycofa swoją kandydaturę. Tyle, że przygotowany przez lublinianina sztab i pierwsze zapowiedzi programu wskazywać mogą, że swoje kandydowanie traktuje on bardzo poważnie. RD