Planował skonstruować bombę

Mieszkający w Luton, Filip B., 26-latek pochodzący z Lublina, został skazany przez brytyjski sąd na 4 lata więzienia i 15 lat dozoru policyjnego. Mężczyzna posiadał w domu materiały wybuchowe, które mogły zostać użyte do skonstruowania bomby. W Internecie udostępniał także radykalne wpisy o charakterze rasistowskim.


Wyrok ogłoszono we wtorek, 24 listopada. Lublinianin usłyszał zarzut posiadania materiałów wybuchowych oraz siedem zarzutów posiadania dokumentów o charakterze terrorystycznym. Według sędziego Anthony’ego Leonarda z londyńskiego sądu kryminalnego dla Anglii i Walii, głównym motywem jego działań były ultraprawicowe poglądy. Polak został zatrzymany przez londyński oddział antyterrorystów w grudniu ubiegłego roku.

Po przeszukaniu, w jego miejscu zamieszkania w Luton odnaleziono dwukilogramowy worek sproszkowanej siarki i elektronikę potrzebną do budowy zapalnika. Zatrzymany tłumaczył się, że „z nudów chciał jedynie poeksperymentować w swoim ogrodzie z chemikaliami”. Sędzia Leonard, wydając wyrok, ironicznie skomentował złożone wcześniej przez Polaka zeznania, że „to jasne, że chciał zrobić bombę, a nie fajerwerki”.

Jak podaje BBC, w mieszkaniu Filipa B. zabezpieczono także 240 stron dokumentów na temat budowy i obchodzenia się z materiałami wybuchowymi takimi jak semtex czy granaty ręczne, a pośród nich materiały CIA, amerykańskie patenty, czy poradniki dla anarchistów i mudżahedińskich terrorystów. Na jego komputerze znaleziono także manifest Brentona Tarranta, odpowiedzialnego za zamach na dwa meczety w nowozelandzkim Christchurch w marcu 2019 roku. Tarrant zastrzelił wtedy 51 osób, a kolejnych 49 ranił.

Brytyjski serwis TellMAMA, pisał w maju br., że lublinianin już przez długi czas przed zatrzymaniem publikował w Internecie treści islamofobiczne i antymuzułmańskie. Udostępniał m.in. memy i wpisy publikowane na profilach „Stop islamizacji świata”, „Stop islamizacji Europy” oraz treści zamieszczane na Facebooku przez polską partię Konfederacja. Pisał, że wróciłby do Polski tylko wtedy, gdyby do władzy w kraju doszedł Janusz Korwin-Mikke. Swoje poglądy polityczne miał łączyć też z rzekomym zainteresowaniem satanizmem.

Filip B. spędzi teraz 4 lata w więzieniu. Po odbyciu wyroku będzie go także obowiązywał aż 15-letni okres nadzoru policyjnego. Warto zaznaczyć, że ostatecznie były mieszkaniec Lublina przyznał się jednak do zarzutów stawianych mu przez brytyjskich śledczych.

Daniel Olbromski