Plany są, konkretów brak

Rewitalizację linii kolejowej Chełm – Włodawa zakłada rządowy program „Kolej Plus”. Szacowany na setki milionów złotych projekt ma być impulsem do rozwoju gospodarczego powiatów chełmskiego i włodawskiego. Czy inwestycja dojdzie do skutku, a jeśli tak, to w jakiej formie – jeszcze nie wiadomo.

Trochę historii

Jeszcze 20 lat temu linia kolejowa nr 81 z Chełma do Włodawy (właściwie do Orchówka) była najważniejszym szlakiem komunikacyjnym łączącym nie tylko te dwa miasta, ale i mniejsze miejscowości leżące na drodze torów. Z pociągów codziennie korzystały setki osób dojeżdżających do pracy, szkoły, urzędu czy na zakupy. Jednak wraz z rozwojem samochodowej komunikacji prywatnej na tych terenach spadło zainteresowanie podróżnych pociągiem jako środkiem lokomocji.

W pierwszych latach obecnego stulecia pociągi osobowe z trasy Chełm – Włodawa zostały wycofane, stacje przy linii popadły w ruinę, tory zarosły i tylko od czasu do czasu przejechał po nich towarowy skład z drewnem z Lasów Sobiborskich. Sytuacja uległa zmianie w 2012 roku, kiedy to przy udziale lokalnych samorządów wspomaganych przez Urząd Wojewódzki doszło do reaktywacji połączenia. Na tory łączące Chełm z Włodawą wyjechał szynobus kursujący tylko w okresie letnim. Z miejsca stał się atrakcją turystyczną i głównym środkiem lokomocji dla grzybiarzy, wędkarzy czy miłośników jagód. Problemy finansowe sprawiły jednak, że i szynobus na jakiś czas znikł. Pojawił się znowu na sezon wakacyjny kilka lat temu.

Problem w tym, że liczba chętnych do podróżowania nim cały czas malała. W tym roku pociąg kursował w sezonie letnim dwa razy dziennie w obie strony. Przez cały ten okres skorzystało z niego tylko ok. 2400 pasażerów. Wyraźnie więc widać, że zainteresowanie tą formą komunikacji jest znikome a tendencja jest zniżkowa.

Bodziec do rozwoju?

Fakt, że linia nr 81 trafiła do programu „Kolej Plus” dla wszystkich jest zaskoczeniem. Mało kto spodziewał się, że bez budowy granicznego przejścia kolejowego w Orchówku będzie można myśleć nie tylko o reaktywacji całorocznego połączenia, ale i gruntownej modernizacji torowiska wraz z infrastrukturą towarzyszącą.

Całość remontu wyceniana jest na ok. 400 mln złotych, z czego 15 procent mają pokryć samorządy leżące na trasie linii. Wychodzi więc na to, że brakujące 60 milionów będą musiały wyłożyć miasta Chełm i Włodawa oraz gminy: Chełm, Ruda-Huta, Wola Uhruska i Włodawa. Problem w tym, że nawet kiedy kwotę na wkład własny podzielimy między nie i tak są to środki dla tych gmin niewyobrażalne. Kolejnym problemem będzie utrzymanie połączenia. Na razie nie wiadomo, w jakim stopniu partycypować będą w tym gminy, miasta, kolej i województwo.

– Jestem zwolennikiem każdej formy skomunikowania Włodawy z ościennymi gminami i miastami – mówi Andrzej Romańczuk, starosta włodawski. – Problem tylko w tym, że ta inwestycja rodzi bardzo wiele niewiadomych. Nie wiemy, jak będzie wyglądała forma finansowania, tzn. w jakim stopniu dokładać się będą do tego samorządy.

Ile będzie kosztowało funkcjonowanie tej linii po modernizacji oraz jakie będzie zainteresowanie mieszkańców i turystów. Istotny i być może kluczowy jest też brak połączenia Włodawy z końcową stacją w Orchówku – przed przystąpieniem do modernizacji należałoby ten problem rozwiązać – dodaje starosta. Według autorów projektu reaktywacja połączenia ma być bodźcem do rozwoju gospodarczego i turystycznego regionu. Czy tak będzie w istocie?

Rządowy program „Kolej Plus” ma być realizowany od stycznia 2019 r. do końca grudnia 2023 r. Nie będzie obejmował budowy nowych odcinków, a jedynie modernizację istniejących torowisk. (bm)