Plany, sukcesy i telefony w obronie pszczół

Na sesji Rady Gminy Leśniowice rozmawiano m.in. o programie „Czyste powietrze” i bezpłatnym transporcie dla starszych, niepełnosprawnych mieszkańców. Jedną z sołtysek zbulwersował telefon od nieznajomego, który domagał się interwencji w sprawie rolniczych oprysków i pszczół. Radni zwrócili też uwagę na „ożywioną” działalność urzędników i spływające do gminy liczne dotacje.

Sesję Rady Gminy Leśniowice zorganizowano 13 maja w Domu przyjęć „Słowianka” w Rakołupach Dużych. Gościem był Grzegorz Grzywaczewski, prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. Informował sołtysów i radnych gminy Leśniowice o działalności funduszu oraz programach skierowanych zarówno do leśniowickiego samorządu, jak i bezpośrednio do mieszkańców. Chodzi m.in. o programy „Czyste powietrze” i „Moja woda”. Gmina Leśniowice podpisała z WFOŚiGW porozumienie o współpracy przy realizacji „Czystego powietrza”.

Dzięki temu uruchomiono w gminie punkt informacyjno-konsultacyjny dla mieszkańców, w którym mogą zapoznać się ze szczegółami programu, uzyskać pomoc w wypełnieniu i złożeniu wniosku o dotację. Monika Mazur, wiceprzewodnicząca Rady Gminy Leśniowice, dopytywała o działania związane z ochroną pszczół i łąkami kwietnymi. Wójt Joanna Jabłońska przypomniała, że w ubiegłym roku gmina pozyskała z WFOŚiGW 90 tys. zł na projekt związany m.in. z usuwaniem azbestu.

– My składamy dużo wniosków i proszę o nas pamiętać – mówiła gospodarz gminy Leśniowice do prezesa Grzywaczewskiego, chwaląc sobie dotychczasową współpracę z WFOŚiGW w Lublinie. Prezes Grzywaczewski potwierdził, że układa się ona bardzo dobrze.

Radnych i sołtysów zapoznano z informacją na temat realizacji regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Leśniowice za 2020 r. Oprócz zmian w budżecie radni podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do opracowania „Ponadlokalnej Strategii Rozwoju Lubelskiego Okręgu Przemysłu Rolno-Spożywczego na lata 2021 -2027 z perspektywą do roku 2030”.

Radni przyjęli też „Koncepcję organizacji usług transportowych door-to-door dla osób z potrzebą wsparcia w zakresie mobilności w Gminie Leśniowice”. Ten dwudziestostronicowy dokument opracowano na potrzeby konkursu grantowego dla samorządów w ramach projektu pod nazwą „Usługi indywidualnego transportu door-to-door oraz poprawa dostępności architektonicznej wielorodzinnych budynków mieszkalnych”. Na realizację tego projektu gmina Leśniowice otrzymała niedawno 454 668, 55 zł dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego oraz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (jest jedyną w powiecie chełmskim, która otrzyma 100-procentowe wsparcie na to przedsięwzięcie).

Dotacja jest przeznaczona na zakup nowego, dziewięcioosobowego busa przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych, serwis i ubezpieczenie samochodu, zakup paliwa, wynagrodzenie dla kierowcy i asystenta, czyli opiekuna osób, które będą przewożone. Przetarg na auto, którym bezpłatnie będą wożeni np. do lekarzy starsi, niepełnosprawni i inni potrzebujący mieszkańcy gminy Leśniowice, zostanie wkrótce rozstrzygnięty.

Radni przekazali miastu Zamość 1800 zł tzw. pomocy finansowej. To formalność konieczna przy zawieraniu umowy ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt w Zamościu. Gmina Leśniowice od lat z nim współpracuje. W razie konieczności to tam trafiają odłowione w gminie bezdomne zwierzęta. Zdarza się to rzadko, bo leśniowiccy urzędnicy starają się we własnym zakresie organizować adopcje psów czy kotów, dzięki czemu samorząd także oszczędza.

Jeden z radnych cieszył się, że działalność wójt Jabłońskiej i gminy jest tak „ożywiona”, nawiązując do zdobywanych ostatnio tak często dotacji.

– Staram się, jak mogę, ale to się udaje przy pomocy współpracowników – mówiła wójt Jabłońska. – Cały nasz zespół pracuje, aby pozyskiwać dofinansowania i realizować zadania.

Sołtys zbulwersowana

Jedna z sołtysek w emocjach opowiedziała, że ostatnio ktoś zadzwonił do niej z nieznanego numeru. Rozmówca miał do niej pretensje, że nie reaguje, gdy mieszkaniec sołectwa o godzinie 15 wykonuje opryski, a przecież w tym czasie nie wolno tego robić, bo aktywne są pszczoły.

– To było bulwersujące, ten ktoś na mnie krzyczał, mówił, że takie rzeczy zgłasza się na policję – mówiła sołtys. – Tylko, że ja nie potrafię ocenić, kiedy ktoś robi opryski odżywkami, a kiedy używa pestycydów. Nie jestem w stanie tego wyczuć.

Wójt Jabłońska stwierdziła, że i do niej dzwonią czasem w tej sprawie mieszkańcy.

– To nie jest pani obowiązek, bo w tej sytuacji ta osoba, jako obywatel i świadek tej sytuacji też miała możliwość powiadomić policję, skoro uważała, że jest taka potrzeba – stwierdziła wójt Jabłońska. – Wiem, że teraz wielu rolników jeździ z opryskiwaczami i pryska uprawy odżywkami. Nie można z góry zakładać, że chodzi o środki, które szkodzą pszczołom.

Ale urzędnicy nie zbagatelizowali tej sprawy. Następnego dnia na stronie internetowej gminy wydali komunikat, w którym przypomnieli rolnikom zasady stosowania środków ochrony roślin w sposób bezpieczny dla pszczół. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here