Po naukę do Ełku

Chełmski magistrat nie jest w pełni przygotowany do prowadzenia zdalnych sesji, a tym bardziej otwartych transmisji w Internecie. Mieszkańcy mogli przekonać się o tym, śledząc środowe komisje i plenarne posiedzenie rady miasta. Czy tak musi być przy każdym zdalnym posiedzeniu? I dlaczego np. w Ełku, który korzysta z tej samej platformy co Chełm, podobnych problemów nie ma?

Miasto Chełm do transmisji sesji w Internecie i zdalnych posiedzeń korzysta z bardzo popularnej wśród samorządów platformy eSesja. O ile jeszcze relacje na żywo z obrad, które odbywały się w sali plenarnej, przebiegały bez większych zakłóceń, o tyle zdalne posiedzenia pod względem technicznym są, delikatnie mówiąc, niedopracowane. Radni mają problemy z połączeniem się, często ich słychać, a nie widać. Takie kłopoty w ostatnią środę, kiedy odbyły się komisje i sesja rady miasta, mieli Marek Sikora i Tomasz Kazimierczak z Koalicji Obywatelskiej.

Pierwszy z nich chciał wziąć udział w dyskusji nad prognozą finansową, przewodniczący komisji budżetu i rozwoju gospodarczego Mirosław Czech nawet udzielił mu głosu, ale radnego Sikory nie było ani widać, ani słychać. Kontakt z innymi radnymi nawiązał dopiero przy dyskusji na temat zmian w budżecie. Radny Kazimierczak uzyskał połączenie dopiero, gdy radni debatowali o wieloletniej prognozie finansowej. Kilkanaście razy zabierał głos w dyskusji, ale nie zawsze był słyszany.

Z przyczyn technicznych nie odbyła się transmisja na żywo z posiedzenia komisji oświaty, kultury i sportu. Problemy, mniejsze czy większe, są przy każdej zdalnej sesji. Radni zaczynają narzekać na tablety, które miasto im sprezentowało. Za pomocą tych urządzeń głosują i łączą się, by móc uczestniczyć w obradach.

Zastanawiające jest, dlaczego inne samorządy w trakcie zdalnych sesji nie mają problemów technicznych, a w Chełmie powtarzają się za każdym razem? Przewodniczący rady miasta Longin Bożeński nic nie zrobił dla poprawy jakości transmisji i połączeń, gdy sesje odbywają się zdalnie, a przynajmniej takie można odnieść wrażenie. Ciągłe tłumaczenie, że „mamy problemy techniczne”, jest już żenujące, bo te problemy nie pojawiły się przed kilkoma dniami.

One są od miesięcy, a mimo to nie ma właściwej reakcji ze strony przewodniczącego. Niezadowolenie z jakości połączeń wyrazili również inni chełmscy radni, Stanisław Mościcki i Dorota Rybaczuk. – Nie może być takich sytuacji, że jako przewodnicząca komisji, nie słyszę wypowiedzi radnych, do których muszę się odnieść. Na ten temat będę rozmawiała z prezydentem – mówiła Rybaczuk. Z kolei Mościcki przypomniał, że problemy techniczne występują od pół roku i był czas na to, żeby rządzący sobie z nimi poradzili.

Dla przykładu, również w środę 25 listopada, odbyło się zdalne posiedzenie rady miasta w Ełku, z którym kilka lat temu Chełm realizował projekt „Odlotowa Polska”. Tamtejszy samorząd również korzysta z platformy eSesja. Jakości transmisji nie powstydziłby się jednak żaden samorząd.

Wszyscy radni nie mieli żadnych problemów z połączeniem się, byli świetnie widoczni i bardzo dobrze słyszani. Przewodniczącego Bożeńskiego i wszystkich urzędników odpowiedzialnych za jakość połączeń oraz transmisji ze zdalnych sesji, gorąco zachęcamy do obejrzenia relacji z Ełku. Warto może odnowić kontakty z tym miastem i zapytać, jak oni to robią… (s)