Pobili studenta z Turcji

25-letni student z Turcji padł ofiarą brutalnego pobicia w Lublinie. Jeszcze kilka miesięcy temu w internetowej telewizji poszkodowany Deniz chwalił Polskę za gościnność i otwartość na cudzoziemców.
Student przebywał w Lublinie w ramach europejskiego programu studenckiego Erasmus. Kształcił się na Wydziale Politologii UMCS. W zeszły poniedziałek miał wracać do kraju, ale teraz wyjazd musi odłożyć, aż odzyska zdrowie. Dwa dni wcześniej stał się celem brutalnego ataku.
Doszło do niego na placu Lecha Kaczyńskiego. 25-latek bawił się z kolegami w jednym z klubów przy ul. Peowiaków. Około godz. 4 opuścili lokal i już przy wyjściu jeden z mężczyzn zaczął studentów wyzywać i obrażać. Uwaga awanturnika najbardziej skupiła się na Turku. Nie podobał mu się jego wygląd i broda. Sprawca stał się jeszcze bardziej agresywny, kiedy usłyszał, z jakiego kraju pochodzi student. Cudzoziemcy nie chcieli szukać zatargu i odeszli, ale napastnik, już razem ze swoimi kumplami, dogonił ich. Doszło do pobicia. Najbardziej ucierpiał Deniz. Doznał złamania kości twarzy, zaczął silnie krwawić i trafił do szpitala. Tu młodzieniec przeszedł operację.

Pobicie potępił prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Sprawą zajęła się policja. Są już pierwsze ustalenia dotyczące sprawców. LL