Poczta dostała dane

Większość samorządów, w których rządzą prezydenci, burmistrzowie i wójtowie niezwiązani ze Zjednoczoną Prawicą, nie chce przekazywać danych osobowych wyborców Poczcie Polskiej. Miasto Chełm taki rejestr przesłało w ubiegłym tygodniu. Jak informuje Biuro Prasowe, pod decyzją nie podpisał się jednak prezydent Jakub Banaszek, a jego zastępczyni Agnieszka Kruk…

Nie ma podstaw prawnych – tak tłumaczą samorządowcy, którzy nie chcą przekazać Poczcie Polskiej danych osobowych wyborców do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych prezydenta kraju. Mało tego, Związek Miast Polskich zrzeszający ponad 300 miast, wydał opinię, w której informuje, że w obecnym stanie prawnym udostępnienie żądanych przez pocztę danych na potrzeby realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest nielegalne.

Czy dojdzie jednak do wyborów korespondencyjnych, wciąż nie wiadomo, bo ustawa w tej sprawie jest jeszcze w Senacie. Rządzący zagrozili, że tam, gdzie dane wyborców nie zostaną przesłane poczcie, zostaną wprowadzone zarządy komisaryczne.

Miasto Chełm, podobnie jak inne samorządy, w których władzę sprawują prezydenci, burmistrzowie i wójtowie związani ze Zjednoczoną Prawicą, przekazało poczcie dane osobowe wyborców. Prezydent Jakub Banaszek, powiązany z partią Porozumienie Jarosława Gowina, który nie jest zwolennikiem korespondencyjnych wyborów, we wtorek 28 kwietnia poszedł na urlop, a decyzję scedował na swoją zastępczynię, Agnieszkę Kruk z Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie to ona postanowiła przekazać rejestr wyborców poczcie.

Urzędnicy tłumaczą, że samorząd przekazał dane wyborców po wcześniejszej analizie prawnej. Sama decyzja została podjęta w oparciu o pozytywną opinię Przewodniczącego Komisji Wyborczej, prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz stanowisko Wojewody Lubelskiego.

Tymczasem część mieszkańców Chełma na portalach społecznościowych zapowiedziała, że w przypadku przekazania przez miasto ich danych osobowych Poczcie Polskiej skieruje sprawę do sądu. W obawie, że poczta może nie otrzymać na czas rejestru wszystkich wyborców, dane osobowe postanowiło też przekazać ministerstwo cyfryzacji, co zresztą resort potwierdził w mediach ogólnopolskich. (s)