Podał się za brata bliźniaka

Poszukiwany 26-latek próbował uniknąć odsiadki. Podczas legitymowania podał policjantom dane swojego brata – bliźniaka.
A wszystko zaczęło się od wpadki na gorącym uczynku. W nocy z poniedziałku na wtorek wywiadowcy zauważyli grupkę wandali demolujących przystanek autobusowy na placu Singera. Ujęto trzech sprawców w wieku 20, 21 i 26 lat. Wszyscy byli nietrzeźwi i wylądowali w policyjnej izbie zatrzymań. Kiedy zaczęły się przesłuchania, najstarszy z mężczyzn wyrecytował dane swojego brata. W komputerze niby wszystko się zgadzało: pesel, imiona rodziców, nawet zdjęcie. Policjanci nie dali się jednak łatwo oszukać, bo wystarczyło pobrać odciski palców. Wtedy wszystko stało się jasne. 26-latek figurował w bazie danych jako poszukiwany. Ma do odsiedzenia 2 lata więzienia za wcześniejsze przestępstwa. Teraz jemu i kumplom grozi kara za zniszczenie przystanka. LL