Podedwórze i Sławatycze do powiatu włodawskiego

Radni gminy Podedwórze na wspólnym posiedzeniu wszystkich komisji zdecydowali – bez głosu sprzeciwu i przy trzech wstrzymujących się – o rozpoczęciu procedury wyjścia Podedwórza ze struktur powiatu parczewskiego. W najbliższym czasie wystąpić z powiatu bialskiego chce gmina Sławatycze. Mówi się też o Sosnówce. O dziwo. Dlaczego chcą do biednego powiatu włodawskiego? – Bo tam przynajmniej coś będziemy znaczyć – mówią samorządowcy stamtąd. – Tu jesteśmy marginalizowani, bez prawa głosu.

„Brexit” Podedwórza zapoczątkował falę „ucieczek” gmin ościennych, które czują się pokrzywdzone i dyskryminowane przez zarządy powiatów. Chodzi np. o brak nakładów na drogi i bliżej niesprecyzowaną „ogólną niechęć”, jak np. w Podedwórzu. Wpływ na taką decyzję mają jednak także dobrosąsiedzkie stosunki z pobliskimi gminami oraz udział w związku celowym, jak np. w przypadku Sosnówki czy Sławatycz. Nie bez znaczenia są także nieformalne obietnice władz powiatu włodawskiego, które bardzo przychylnym okiem patrzą na tego typu gminne oddolne inicjatywy. W końcu przed wojną, a nawet jeszcze do 1954 roku, powiat włodawski był potęgą nie tylko w województwie lubelskim, ale i w kraju.
Najbardziej zaawansowane „działania brexitowe” ma gmina Podedwórze. Tam proces zmiany przynależności do powiatu trwa w najlepsze. Na najbliższej sesji, 20 września, głownym tematem dyskusji będzie przeprowadzenie konsultacji społecznych w sprawie wyjścia gminy Podedwórze z powiatu parczewskiego.
– Jeżeli w konsultacjach społecznych mieszkańcy opowiedzą się za wyjściem z powiatu parczewskiego, wtedy procedura będzie dalej postępowała – mówi Tomasz Borsuk, przewodniczący Rady Gminy w Podedwórzu. Spodziewam się, że cała procedura powinna zająć nie więcej niż dwa lata.

Rozmowy dotyczące odłączenia się od powiatu bialskiego trwają w gminach Sławatycze oraz Sosnówce. Tam także maja żal do „centrali” w Białej Podlaskiej o marginalizowanie ich. Podobno wolą coś znaczyć w mniejszym powiecie włodawskim, niż być kulą u nogi w znacznie większym bialskim. Ponadto gmina Sosnówka ma już wieloletnie doświadczenie pracy w strukturach powiatu włodawskiego, bowiem jest członkiem Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie.
Co na to wszystko Andrzej Romańczuk, starosta włodawski? – Powiat włodawski, który ma bardzo bogatą historię i masę atutów do zaproponowania, zawsze jest otwarty – tak dla ludzi, jak i samorządów – mówi. – Wszystko jednak zależy od woli mieszkańców poszczególnych gmin. Wiem też, że procedura w takich przypadkach jest długotrwała, ale cieszy mnie informacja, że nasz piękny powiat jest dla innych samorządów atrakcyjny.
Zmiany w podziale terytorialnym kraju oraz zmiany obszarów gmin i powiatów należą do kompetencji rządu. Mogą one nastąpić tylko w drodze rozporządzenia. Przed podjęciem decyzji o zmianie obszaru i granicy danego samorządu minister właściwy do spraw administracji publicznej musi zasięgnąć opinii zainteresowanych rad powiatów. Dla rządu taka opinia nie jest jednak wiążąca. Powinna być wiążąca wola samych mieszkańców danej gminy. W przypadku malutkiego powiatu parczewskiego wyjście nawet jednej gminy oznaczać może faktyczną likwidację tego podmiotu. (pk)