Podpalił las

Apele o tym, aby nie wypalać traw, zupełnie nie trafiły do 55-latka, który wzniecił pożar i podpalił las w Mętowie. Na szczęście nie ujdzie to mu płazem, bo na gorącym uczynku bezmyślnego podpalacza zatrzymał komendant V Komisariatu Policji w Lublinie.


Wszystko zaczęło się 9 kwietnia. Wieczorem mieszkańcy zauważyli płomienie, które unosiły się ze środka pobliskiego lasu. Ogień zaczął się coraz szybciej rozprzestrzeniać, zajmując ściółkę oraz drzewa. Kiedy na miejsce dotarli strażacy z OSP, palił się już teren o powierzchni 40 metrów kwadratowych.

Na miejscu zdarzenia pojawił się powiadomiony o pożarze leśniczy Nadleśnictwa Zemborzyce oraz będący po służbie komendant „piątki”, który przebywał w okolicy. Jak przystało na rasowego detektywa, policjant od razu zwrócił uwagę na podejrzanego mężczyznę, który kręcił się w pobliżu miejsca pożaru. Piroman próbował się ulotnić, ale funkcjonariusz mu na to nie pozwolił.

Zatrzymany 55-latek był pijany. Za podpalenie grozi mu do 8 lat więzienia. Trwa szacowanie strat, które wyrządził. LL