Podróżny nie odpocznie

Od chwili przebudowy krajowej „siedemnastki” na odcinku od Piask w kierunku Lublina nie udało się uruchomić Miejsc Obsługi Pasażerów. Stanowisko w sprawie jak najszybszego zagospodarowania obu punktów będą jeszcze w tym miesiącu podejmować radni z Piask. Przedstawiciele GDDKiA tłumaczą, że zastanawiają się nad wybudowaniem w tych miejscach parkingów i toalet.
Przy nowym odcinku ekspresówki od Lublina do Piask w dwóch miejscowościach zostały zlokalizowane Miejsca Obsługi Podróżnych. Podobne wyznaczono również na wysokości Markuszowa przy trasie ekspresowej z Lublina w kierunku Warszawy. Te drugie punkty bardzo szybko znalazły dzierżawcę, który wybudował stacje benzynowe i restauracje. Przetarg został rozstrzygnięty już w lutym 2012 roku. Wygrała go firma BP Europe, która zaproponowała 94 tys. zł miesięcznego czynszu za dzierżawę obu MOP-ów.
W tym samym czasie rozpoczęło się również poszukiwanie chętnych do zagospodarowania punktów w Wierzchowiskach i Janówku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłaszała przetarg kilkakrotnie, ale nie udało się postępowania rozstrzygnąć. Ostatni przetarg na dzierżawę punktów odbył się w 2015 roku.

– Pomimo bardzo znacznego obniżenia wysokości stawek czynszu za dzierżawę (minimum 1 tys. zł netto, od przychodu ze sprzedaży paliw 0,25 proc. oraz 4 proc. od pozostałej działalności) oraz wymogów dla zainteresowanych firm nie wpłynęła żadna oferta – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA.
Niezagospodarowane Miejsca Obsługi Pasażerów są również sporym problemem dla gminy Piaski.
– Brak MOP-ów powoduje dla nas duże straty finansowe – mówi Michał Cholewa, burmistrz Piask. – Z naszych kalkulacji wynika, że nie wpływa do naszego budżetu rocznie 70 tys. zł z tytułu podatków. Dodatkowo MOP-y to również potencjalne miejsca pracy dla naszych mieszkańców.
Dlatego radni z Piask planują jeszcze w listopadzie przyjęcie stanowiska w sprawie jak najszybszego zagospodarowania MOP-ów. Niedziałające punkty obsługi podróżnych to również problem dla kierowców. – Jeśli ktoś jest w trasie i nie chce z niej zjeżdżać, musi się liczyć z tym, że najbliższy przystanek, jadąc od strony granicy, będzie miał dopiero w Markuszowie – mówi pan Mariusz, kierowca ciężarówki. – Taka sytuacja jest uciążliwa. Co prawda ci kierowcy, którzy jeżdżą tą trasą, już o tym wiedzą i inaczej rozkładają swój czas, ale dla przypadkowych podróżnych to może być bardzo niemiła niespodzianka.
Władze Piask zwracają również uwagę, że w punktach gdzie zostały wyznaczone MOP-y, pozostały budynki po restauracjach i zajazdach. – Te nieruchomości cały czas niszczeją – dodaje Michał Cholewa.

Przedstawiciele GDDKiA od 2015 roku nie ogłosili kolejnego przetargu i na razie go nie planują. Tłumaczą, że wobec miejsc zarezerwowanych na MOP-y w Bystrzejowicach i w Wierzchowiskach rozważają inne rozwiązania.
– Obecnie analizujemy możliwość zagospodarowania terenu i wybudowania na zlecenie GDDKiA infrastruktury parkingowej z toaletą oraz miejscem do odpoczynku – dodaje Krzysztof Nalewajko.
(kal)