Podwyżki obiecane, ale…

Jedno trzeba przyznać – kolejni pracownicy szpitala przy al. Kraśnickiej wybrali sobie znakomity moment na protest. U progu kampanii wyborczej Zarząd Województwa znalazł się pod ścianą i musiał ustąpić. Załoga usłyszała więc obietnice podwyżek i teraz cały problem sprowadza się do pilnowania polityków, by spełnili je jeszcze przed wyborami.


Protest najgorzej uposażonych grup zawodowych – techników elektroradiologii, laborantów, rejestratorek, ratowników i innych – mógł sparaliżować szpital. Ta część personelu czuła się dotąd nie tylko ignorowana przez dyrekcję i organ nadzorczy, ale także pomijana przy kolejnych podwyżkach, zdobywanych przez bardziej medialne branże, jak pielęgniarki i lekarze. A przecież bez administracji czy ochrony placówka medyczna również nie byłaby w stanie wykonywać swych codziennych zadań i ratować pacjentów!

Harry Bratkower

Pieniędzy więc nie było, ale… się znalazły. Wicemarszałek Arkadiusz Bratkowski obiecał „wyczarowanie” 1,2 mln zł nagłej pożyczki dla i tak najbardziej w województwie zadłużonego szpitala. Decyzję w tej sprawie radni mają podjąć na wrześniowej sesji sejmiku i zapewne zapadnie ona jednogłośnie. – Oznacza to dla pracowników obsługi 500 zł podwyżki już od września, Padły też obietnicę dalszej poprawy, których spełnienia będziemy oczywiście pilnować – deklaruje Jacek Zięcina, szef szpitalnej Solidarności’80. I nie tylko pracownicy wykazują w tej kwestii optymizm zdecydowanie bardzo ostrożny.

Niewierne PiS

– Obawiam się, że tylko na zapowiedziach się skończy, a pracownicy obejdą się smakiem, gdyż koszty dla budżetu województwa są niebagatelne, a dodatkowe pieniądze przekazane z budżetu NFZ zostały, wszystko na to wskazuje, roztrwonione – krytykuje radny PiS, Marek Wojciechowski, który wprawdzie wraz z klubem wstępnie obiecał poparcie pomocy dla „Wyszyńskiego”, jednak następnie nie tylko zaatakował politykę zdrowotną marszałków, ale i włączył w nią kierownictwo Narodowego Funduszu Zdrowia. Politykę finansową samorządowych placówek medycznych skrytykował bowiem razem z politykami PiS szef oddziału wojewódzkiego NFZ Karol Tarkowski (wcześniej sam będący dyrektorem lubelskiego Okręgowego Szpitala Kolejowego z nadania… PO-PSL. Potwierdzać to może uznane już podejrzenie, że główne partie sejmikowe w sprawach służby zdrowia nie tylko nie różnią się pomysłami (czy raczej ich brakiem), ale jeszcze wymieniają się w tym zakresie kadrami…

TAK