Pogrążyło go nagranie

Sprawca kolizji z dwoma samochodami na rosyjskich numerach rejestracyjnych nie chciał przyznać się do winy. Być może miał nadzieję, że jego zeznania jako Polaka, będą „więcej warte”. Śledczy nie dali mu wiary. Po obejrzeniu nagrań z wideorejestratorów zamontowanych w autach Rosjan nie było wątpliwości co do tego, że jedynym winnym kolizji jest właśnie mieszkaniec powiatu włodawskiego.

Na początku stycznia na drodze krajowej nr 82 w Kołaczach (gm. Stary Brus) zderzyły się trzy samochody. Za kierownicą jednego siedział mieszkaniec powiatu włodawskiego, dwa pozostałe prowadzili obywatele Rosji. Policjanci ustalili, że auto Polaka otarło się bokiem o dwa jadące z naprzeciwka. W kolizji nikt poważnie nie ucierpiał i wydawałoby się, że sprawa „mandatowo” zakończy się na miejscu zdarzenia, jednak mieszkaniec powiatu włodawskiego nie przyznawał się do winy i odpowiedzialność za kolizję usiłował zrzucić na Rosjan. Wszelkie wątpliwości rozwiała włodawska prokuratura, która bezspornie winnym za to zdarzenie uznała Polaka. Wydatnie przyczyniły się do tego nagranie zdarzenia przedstawione przez kierowców z Rosji. – Ich obydwa samochody były wyposażone w wideorejestratory, co bardzo pomogło nam w śledztwie – mówi Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej w Chełmie. – Z nagrań jednoznacznie wynikało, że winę za to zdarzenie ponosi mieszkaniec powiatu włodawskiego. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone i przekazane do komendy policji, która zakończy je w tradycyjny sposób, czyli ukaraniem kierowcy z kodeksu wykroczeń w ruchu drogowym – dodaje pani prokurator. (bm)